Spotkaniem kończącym 27. kolejkę La Ligi będzie pojedynek pomiędzy Realem Sociedad, a Rayo Vallecano. Dla mnie zdecydowanym faworytem tego meczu są gospodarze. Po pierwsze podopieczni Jacobo Arrassate zajmują wyższą pozycję w lidze. Baskowie plasują się na 6. lokacie, ale ich celem jest pierwsza „czwórkaâ€. To zapewniłoby im udział w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Natomiast przyjezdni zajmują przedostatnią pozycję. Gorszy od nich jest tylko Real Betis. Drugim argumentem dla tego typu jest bilans RSSS na własnym terenie. Gospodarze u siebie na 12 meczów zanotowali 8 zwycięstw, 3 remisy oraz zaledwie 1 porażkę. Warto dodać, że na tym terenie klęski poniosła Barcelona oraz Bilbao. Z tych 8 wiktorii aż 7 było zakończonych z przewagą minimum 2 bramek. Z kolei przyjezdni w meczach na delegacji spisują nie najlepiej. Na 13 takich spotkań podopieczni Jemeneza zanotowali 3 zwycięstwa, 2 remisy oraz 8 porażek. Kolejnym argumentem dla tego typu jest dyspozycja obrony Rayo. Jest to drużyna, która straciła w tym sezonie już 59 bramek i jest to najgorszy rezultat ze wszystkich ekip ligi hiszpańskiej. Myślę, że Baskowie odniosą pewne zwycięstwo, czyli minimum z dwoma bramkami przewagi.

