Wielu myślało, że po odejściu z klubu Philippa Monteniera w klubie zapanuje kompletny chaos i Baskowie nie zbliżą się do sukcesów z poprzedniego sezonu. Jednak rzeczywistość pokazuje, że i za nowego szkoleniowca ( byłego asystenta Francuza ) Jagoby Arrasate zespół może prezentować się z dobrej strony. Real Sociedad zajmuje na dzień dzisiejszy 6 miejsce w tabeli lecz dzisiejszego zwycięstwo może spowodować, że w tabeli przeskoczą Villareal. Zgromadzili 43 punkty w 26 spotkaniach wygrywając 12 spotkań, 7 remisując i tyle samo przegrywając. Bilans bramkowy to 46:36. Ten bilans w porównaniu do zespołów z czołówki nie wzbudza wielkiego respektu. Na własnym terenie prezentują się bardzo dobrze. Wygrali 8 spotkań, 3 zremisowali a przegrali jedno. Tutaj bilans bramkowy jest świetny bo o ile 30 goli strzelonych to dużo lecz czołowa "4" zdobyła ich więcej ale 8 goli straconych to już najlepszy rezultat spośród wszystkich drużyn La Liga. Jeżeli chodzi o Rayo Vallecano to nikt nie spodziewał się, że po poprzednim sezonie, który był udany dla drużyny z przedmieść Madrytu ( 8 miejsce w tabeli ) przyjdzie kolejny w którym będą musieli się bić o utrzymanie. Na dzień dzisiejszy zajmują przedostatnie miejsce w tabeli gromadząc tylko 26 punktów na co złożyło się 7 zwycięstw, 2 remisy oraz 17 porażek. Nie trudno się domyślać, że bilans bramkowy jest fatalny bo Rayo ma najgorszą defensywę w lidze. 59 straconych bramek to zdecydowanie za dużo jak na drużynę, która chce się utrzymać w lidze. Na wyjazdach wprawdzie nie grają aż tak źle bo wygrali 3 mecze, 2 zremisowali i przegrali 8 ale i tutaj liczba goli straconych jest duża i niestety tylko 9 goli zdobytych. W związku z tym, że gospodarze mają już serię 5 meczów bez porażki u siebie stawiam na pewne zwycięstwo Realu i przeskoczenie w tabeli "Żółtej Łodzi Podwodnej"

