Początek francuskiej pierwszej ligi. Jeden chyba z ciekawiej zapowiadających się meczy starcie Rennes z Lyon.W żadnej z ekip nie doszło do spektakularnych wzmocnień, wręcz oba zespoły raczej się osłabiły przed rozpoczynającymi rozgrywkami. Nie zmienia to jednak faktu, że potencjał ich jest wciąż ogromny. Z Rennes odeszli co prawda i Youssouf Hadji, i Stephan Dalmat, ale siła rażenia „Czerwono-czarnych†jest ogromna. Pitroipa, Feret czy Kembo-Ekoko to ofensywa, której nie powstydziłaby się większość francuskich zespołów. Niepokoić fanów mogą nieco wyniki uzyskiwane latem, bo z pięciu meczów aż cztery zakończyły się porażkami, w tym z lokalnym rywalem z Brestu. Co ciekawe inny derbowy pojedynek, z Lorient, dał jedyne przedsezonowe zwycięstwo. Lyon natomiast w zdecydowanie lepszych nastrojach przystąpią do inauguracji ligi, bo choć zespół opuścilii Ederson, i Kallstrom Belfodil, a do wyjazdu szykuje się Michel Bastos, to letnie przygotowania zakończyły się sukcesem w Superpucharze Francji. Trofeum Mistrzów, jak nazywany jest we Francji, wywalczyli po ekscytującym pojedynku z Montpellier, w którym udowodnili, że umiejętności i woli walki im nie brakuje. Myślę że to bedzie ciekawy mecz i niezwykle wyrównany. Lyon nigdy nie bał sięgrać na wyjazdach i zapewne tym razem również zaatakuje od początku spotkania.Briand, Gomis czy Lopez to gwarancja dużej siły rażenia w przodzie i zapewne dzisiaj coś ustrzela.

