Stawka tego meczu jest ogromna, bo awans do dalszej fazy Ligi Mistrzów. W bardziej komfortowej sytuacji jest Roma, która w razie zwycięstwa awansuje do dalszej części rozgrywek. Wprawdzie rzymianie w lidze zawodzą, bo nie wygrali od 3 spotkań i zajmują dopiero 4 miejsce, a przecież mieli być tuż obok Juventusu, jak w poprzednim sezonie. Gra na Stadio Olimpico jest jednak mocną stroną piłkarzy Rudiego Garcii, bo w 7 spotkaniach wygrali 5-krotnie, raz zremisowali i raz przegrali. W Lidze Mistrzów po 5 kolejkach mają na swoim koncie 5 punktów. Wygrali 1 spotkanie, 2 zremisowali i 2 przegrali. Strzelili 11 bramek i stracili aż 16. U siebie rozegrali 2 spotkania w których raz zwyciężyli i raz zremisowali. Strzelili 4 bramki i 3 stracili. Ich rywal z Białorusi w razie zwycięstwa i porażki czy remisu Leverkusen awansuje do dalszej fazy Ligi Mistrzów. Piłkarze Aleksandra Jermakowycza nie grają już meczów ligowych, bo liga białoruska zakończyła się na początku listopada. Od tego momentu rozegrali 2 mecze pucharowe i 1 w europejskich pucharach. BATE ma na swoim koncie 4 punkty po zwycięstwie nad Romą, remisie z Leverkusen i 2 porażkach z Barceloną. Strzelili 5 bramek, a stracili 12. W meczach wyjazdowych radzą sobie fatalnie, bo przegrali 2 mecze wyjazdowe strzelając tylko 1 bramkę i tracąc 7. Moim zdaniem Roma wygra to spotkanie, gdyż gra dobrze u siebie, jest przede wszystkim silniejsza kadrowo, oraz dlatego, że BATE gra słabo na wyjeździe

