Roma od poprzedniego sezonu jest drużyną nr 2 we Włoszech. Przyjście do klubu Rudiego Garcii wiele zmieniło. Zarówno transfery wypaliły, odrodził się Francesco Totti ale przede wszystkim są wyniki. Patrząc na mecze domowe w poprzednim sezonie to Roma rozegrała 19 spotkań z których wygrała 15, 3 zremisowała i przegrała jedno, z Juventusem po bramce Pablo Osvaldo w doliczonym czasie gry. Po pierwszych dwóch kolejkach można stwierdzić, że to nadal mocna, jak nie mocniejsza drużyna. Do klubu dołączył Iturbe czy Ashley Cole. Wygrali pierwsze spotkanie u siebie z Fiorentiną 2:0 a w kolejnej kolejce pokonali na wyjeździe Empoli 1:0. To co się rzuca w oczy patrząc na grę Romy to solidna defensywa. W poprzednim sezonie stracili tylko o 2 bramki więcej niż Juventus a przecież różnica pomiędzy tymi drużynami w tabeli wynosiła aż 17 punktów! Wprawdzie z klubu odszedł Mehdi Benatia ale ściągęli Kostasa Manolasa, który dobrze wprowadził się do zespołu. Ich dzisiejszy rywal, CSKA Moskwa to najbardziej utytułowana drużyna w ostatnich sezonach w Rosji. System rozgrywek w Rosji powoduje, że z pewnością są lepiej wprowadzeni do sezonu gdyż w swojej rodzimej lidze rozegrali już 7 kolejek i z dorobkiem 15 punktów zajmują 4 miejsce w tabeli. Wygrali 5 meczów a przegrali 2. Strzelili 15 bramek, jednak aż 6 było zdobyte w meczu z Rostowem. Nie świadczy to najlepiej o ofensywie Rosjan a mając takich piłkarzy jak Musa czy Tosić chyba można liczyć na trochę więcej bramek. Jednak CSKA to już nie jest tak wielka firma jak jeszcze parę sezonów temu gdy w ataku błyszczał m.in. Vagner Love. Roma powoli staje się potęgą i chce iść śladami Atletico Madryt. W tym meczu nie może paść jakikolwiek inny rezultat niż zwycięstwo rzymian

