Tegoroczny Coppa Italia wyłoni nie tylko zespół, który wygra to trofeum ale również ostatniego przedstawiciela włoskiej piłki, który będzie mieć szansę występu w Lidze Europejskiej. Obie drużyny mają więc o co grać w tym spotkaniu i osobiście liczę, że będzie to bardzo dobre widowisko w którym nie zabraknie bramek. W drodze do tego finału AS Roma pokonała 3:0 w 1/8 Atalantę, w ćwierćfinale 1:0 Fiorentinę, natomiast w dwumeczu półfinałowym wyeliminowała z rozgrywek Inter Mediolan wygrywając 2:1 i 3:2. Lazio natomiast w 1/8 pokonało Sienę 2:1, w ćwierćfinale Catanie 3:0 natomiast w półfinale wyeliminowała Juventus Turyn 1:1 i 2:1. Wspominałem o drodze do tego finału by pokazać, że obie ekipy raczej nie grały asekuracyjnie, w ich meczach zwykle padało kilka bramek i zwykle notowane były over bramkowe. Stąd też mój typ na over również w meczu dzisiejszym, mam nadzieje, że bramek nie zabraknie i przynajmniej over 2.5 będzie miał miejsce w tym spotkaniu. Ostatni bezbramkowy remis w derbach Rzymu miał miejsce w kwietniu 2007 roku, od tamtej pory oba kluby spotkały się ze sobą 13 razy i w 8 przypadkach mieliśmy over 2.5 lub wyższy. Jeśli chodzi o niedawno zakończone rozgrywki Serie A to Roma w 22 spotkaniach notowała over 2.5 i w 16 under, średnia bramek w meczach Romy to 3.30. Lazio te statystykę ma nieco gorszą ponieważ 18 spotkaniach notowała over 2.5 i w 20 under, a średnia bramek w meczach tej ekipy to 2.40 ale mam nadzieje, że dziś o bramki zarówno jednych i drugich martwić się nie będzie trzeba. W obu ekipach mamy bardzo dobrych snajperów, w Lazio jest Klose (15 goli w tym sezonie Serie A) są również Hernanes (11 goli) czy Candreva (6 goli). W Romie mamy natomiast Osvaldo (16 goli), Lamela (15 goli), Totti (12) czy Destro (6). Warto również wspomnieć o defensywie obu ekip. Roma w tym sezonie straciła 56 bramek w lidze. Więcej w tym sezonie straciły tylko zespoły Interu (57), Sieny (57) oraz Pescary (84). Lazio również w defensywie w niektórych meczach najlepiej nie wyglądało stracił w tym sezonie Serie A 42 bramki.

