Dziś na Stadio Olimpio dojdzie do jednego z ciekawszych spotkań 16. kolejki Serie A wicelider rozgrywek AS Roma podejmie odradzający się Milan, który aktualnie zajmuje 7.miejsce ale strata do 3.miejsca to raptem 3 oczka. Mimo, że Milan w ostatniej kolejce wygrał 2-0 z Napoli, a Roma miała ostatnio ciężki okres u siebie przegrali z Manchesterem City w Lidze Mistrzów i odpadli z tych rozgrywek. Wcześniej natomiast stracili niespodziewanie punkty przed własną publicznością w lidze przeciwko Sassuolo (2-2) to jednak faworytem tego spotkania wciąż są piłkarze Rudiego Garcii. Giallorossi wszak to ekipa, która w Serie A wygrała 11 z dotychczasowych 15 spotkań. U siebie jedynie z Sassuolo stracili punkty (można to jednak tłumaczyć tym, że było to spotkanie poprzedzające mecz z Manchesterem City). Bilans Romy u siebie to 7 zwycięstw i 1 remis ale też piłkarze Rudiego Garcii u siebie strzelają naprawdę sporo bramek – 20 z 28 wszystkich zdobytych, a rywalom na Stadio Olimpio ciężko jest o jakieś bramki – stracili ich 4 (6 spotkań zakończyli na zero z tyłu). Milan co prawda odradza się po słabym poprzednim sezonie, ale wciąż jest to ekipa, której zdarzają się słabsze mecze i rywale potrafią to wykorzystać. Rossonerich wszak wygrali 6 z 15 spotkań (czyli prawie o połowę mniej niż Roma), na wyjazdach co prawda zwykle nie przegrywają (głownie remisuję) ale ostatnio Genoa pokazała, że można Milan pokonać grając przed własną publicznością. Roma oczywiście to najtrudniejszy przeciwnik z jakim do tej pory mierzył się Milan. Wszak od pewnego czasu mówi się, że Juventus i Roma to ekipy, które poziomem odskoczyły od pozostałych ekip w Serie A i widać to chociażby w ligowej tabeli. Roma ponadto musi dziś odnieść zwycięstwo, bowiem jeśli tego nie uczyni to „Stara Dama” zyska nad nimi punktowo – w przypadku zwycięstwa Romy wciąż różnica między tymi klubami będzie wynosić jeden punkt. W dwóch poprzednich sezonach AS Roma wygrywała swoje mecze domowe z Milanem (w ubiegłym sezonie 2-0, sezon wcześniej 4-2). Na San Siro natomiast notowaliśmy remisy, myślę, że dziś również najbardziej prawdopodobny wynik to wygrana zespoły z Rzymu. Jeśli chodzi o sytuację kadrową to w ekipie gospodarzy nie zobaczymy dziś Astoriego, Pjanica, Holebasa, Skorupskiego, Balzarettiego, Castana i Ucana. W drużynie przyjezdnej natomiast Van Ginkela, Abate, De Sciglio, Albertazziego, Mastoura, Nianga i Ramiego.

