Po dwumiesięcznej przerwie ze snu budzi się Ekstraklasa, a jako pierwsi na boiska w 2017 roku wybiegną gracze Ruchu Chorzów oraz Cracovii, które otworzą nam 21 – wszą kolejkę. Ruch zamyka ligową stawkę z dorobkiem 16 punktów po karze ten dorobek został właśnie do takiej ilości zmniejszony. Gospodarze to ekipa która trzeba jasno powiedzieć stoi młodzieżą i tym będą starali się utrzymać w lidze. Ich gra naprawdę w wielu spotkaniach może się podobać szczególnie w ofensywie gdzie właśnie ci młodzi dają wiele polotu, techniki, po prostu nie boją się indywidualnych pojedynków dlatego ten bilans 28 bramek zdobytych to świetny wynik jak na ekipę zamykającą tabelę (Lechia z taką mocą w ataku ma tylko 3 bramki więcej, a połowa ligi ma gorszy bilans). Problemy ze zdobywaniem punktów wynikają z defensywie, gdzie właśnie brakuje tego doświadczenia, popełniają mnóstwo prostych niewymuszonych błędów nie tylko w tej formacji ale druga linia potrafi łatwo stracić piłkę w środku pola po czym idzie kontra. Doskonale w zespole zdają sobie sprawę że trzeba u siebie zacząć wygrywać a z tym ciężko było w pierwszej części, ale to był trudny terminarz – Legia, Lech, Zagłębie, Termalica, Jaga czyli pierwsza ósemka, w pozostałych spotkaniach była już odważniejsza gra i od razu bramki i takiego nastawienia się dziś spodziewam. Cracovia to największy zawód jak do tej pory, patrząc na poprzedni rok, trzecie miejsce od końca o podobnie jak w przypadku Ruchu ta gra nie jest naprawdę tragiczne, jest składnie w ofensywie z 29 bramkami strzelonymi ale jest też w ich grze za dużo zachowawcze gry przez co potrafią łatwo tracić bramki zamiast iść za ciosem a to był znak firmowy tej ekipy w poprzedni roku. Tragicznie jest szczególnie na wyjeździe gdzie jako jedyna ekipa nie wygrała jeszcze spotkania o tylko w jednym spotkaniu zachowała czyste konto. Na koniec w Chorzowie między tymi ekipa ostatnio na brak bramek nie narzekamy a przy takiej sytuacji w tabeli i postawie w defensywie myślę że ta tendencja bramkowa będzie podtrzymana.

