Po udanym spotkaniu rewanżowym z FC Vaduz Ruch Chorzów dziś zmierzy się z beniaminkiem Ekstraklasy Górnikiem Łęczna. Zespół Jurij Szatałowa mimo, że swój pierwszy mecz zremisowała z Wisłą Kraków (1-1) to jednak nie popada w hurraoptymizm bowiem sam trener mówił w wywiadzie, że jego zespół nie jest jeszcze w 100% gotowy na grę w Ekstraklasie. Faworytem wydaje się więc być ekipa "Niebieskich" wszak jest to ekipa, która w poprzednim sezonie stała na podium rozgrywek Ekstraklasy, i mimo, że kilku zawodników odeszło latem z klubu wciąż jest to bardzo groźny przeciwnik i wydaje się, że pierwszy mecz w Ekstraklasie był tylko wypadkiem przy pracy (0-2 ze Śląskiem Wrocław) i dziś ekipa Jana Kociana będzie chciała to potwierdzić. Warto zauważyć, że ostatni raz oba zespoły grały ze sobą w 2007 roku i był to mecz w ramach Pucharu Polski, przy Cichej "Niebiescy" wygrali 2-0 i dziś w Chorzowie nikt nie miałaby nic przeciwko gdyby ta historia się dziś powtórzyła. Oba zespoły dziś nie przystąpią w najsilniejszych składach, Ruch zagra bez Gieragi, Zieńczuka i Skaby natomiast Górnik Łęczna zagra bez Wiązowskiego, Zawistowskiego i Kozaczuksa. Osobiście wydaje mi się, że ekipa Ruchu jest bardziej ograna, w zasadzie "Niebiescy" grają na początku sezonu tymi samymi piłkarzami co w poprzednim sezonie. W Górniku jest kilku nowych zawodnik ale wydaje mi się, że ta drużyna potrzebuje trochę czasu by się zgrać i wyglądać na naprawdę poważnego gracza w Ekstraklasie. Na ten moment wydaje mi się, że Ruch jest nieco z przodu ponadto grają u siebie i myślę, że Ruch to spotkanie wygra.

