Z pewnością dla obydwóch drużyn jest to prestiżowe starcie. To Derby Śląska, które wywołują niemałe emocje w Chorzowie, jak i w Gliwicach. Gospodarze od momentu objęcia drużyny przez Jana Kociana są najlepszą drużyną w Ekstraklasie a generalnie są na 3 miejscu w tabeli T-Mobile Ekstraklasy. Zgromadzili 44 punkty ( tyle samo co Lech i Wisła ) w 25 spotkaniach. Wygrali 12 spotkań, 8 zremisowali i przegrali 5. Bilans bramkowy to 34:32. Ruch być może nie ma świetnego napastnika ale przede wszystkim charakteryzuje się walecznością i monolitem. "Niebiescy" wygrali ostatnie 6 spotkań ligowych a na własnym stadionie w 12 spotkaniach zdobyli 23 punkty na co złożyło się 6 zwycięstw, 5 remisów i raz zremisowali. Jednak trzeba zaznaczyć, że od 30 sierpnia zaliczyli serię 8 meczów bez porażki. To co charakteryzuje drużyną z ul. Cichej to fakt, że na własnym stadionie wygrywają z reguły jedną bramką. Dzisiaj do Chorzowa przyjeżdża Piast, który w ogóle nie przypomina tej drużyny z poprzedniego sezonu. W momencie gdy Marcin Robak opuścił klub, włodarze nie znaleźli zawodnika o podobnych umiejętnościach. Do klubu dołączył Rabiola, który jednak okazał się wielką pomyłką a i w kuluarach mówi się, że piłkarzom Piasta nie podoba się gaża Portugalczyka, która nie jest współmierna z umiejętnościami. W środku tygodnia z posadą prezesa pożegnał się Jarosław Kołodziejczyk, który nie zarządzał zbyt dobrze klubem. Gliwiczanie zajmują 12 miejsce w tabeli z 29 punktami na koncie. Wygrali 7 spotkań, 8 zremisowali a przegrali 10 spotkań. Piast ma drugą najgorszą ofensywę a tylko Cracovia i Widzew straciły więcej bramek. Piast od meczu derbowego z Górnikiem, który był pod koniec listopada zaliczył serię 7 meczów bez wygranej i dzisiaj nie widzę większych szans dla gliwiczan za którymi jestem całym sercem ale jednak Ruch gra dobrze i wydaje mi się, że dziś przedłuży swoją serię zwycięstw

