Po tym jak rolę trenera w ekipie "Niebieskich" przejął Jan Kocian Ruch zdobył w dwóch meczach 4 punkty, można więc powiedzieć, że efekt nowej miotły przyniósł w tym wypadku oczekiwany skutek, przynajmniej jeśli chodzi o wyniki. Oglądałem bowiem mecz Rucha z Widzewem i uważam, że "Niebiescy" nie zasłużyli w tym meczu na komplet punktów (prezent niedoświadczonego bramkarza Widzewa), Łodzianie w tym meczu momentami byli lepsi ale nie potrafili tego wykorzystać, Ruch w zasadzie wykorzystał jedną z nielicznych okazji i zdobył gola. Dziś na Cichą przyjeżdża na ten moment zdecydowanie silniejsza drużyna i według mnie to właśnie "Biała Gwiazda" jest w tym meczu faworytem. Franciszek Smuda odmienił tą drużyną (w co mało kto wierzył) i nawet Paweł Brożek odbudował się w tej ekipie. Jeśli chodzi o grę Wisły to warto zauważyć, że grają bardzo dobrze w defensywie, do tej pory stracili tylko 4 gole, Ruchowi będzie o poprawę tego wyniku naprawdę ciężko, bo jak wiemy mają spore kłopoty z kontuzjami. Artur Gieraga, Martin Konczkowski, Adrian Mrowiec, Maciej Sadlok, Marek Zieńczuk, Grzegorz Kuświk i Maciej Jankowski to lista nieobecnych w Ruchu. W ofensywie więc ciężko jest kim postraszyć bo zapewne dziś zagra na szpicy Kwiatkowski (ewentualnie Niedzielan, który ostatnio został przywrócony do drużyny). Wisła takich kłopotów nie ma, pauzują dziś co prawda Marko Jovanović i Michał Chrapek, ale do drużyny wrócili już Ostoja Stjepanović i Gordan Bunoza. Według mnie ciężko w tym meczu spodziewać się innego rozstrzygnięcia niż zwycięstwo Wisły Kraków.

