W tym roku derby regionu Rodan zapowiadają się szczególnie interesująco. Na Stade Geoffroy-Guichard zmierzą się trzecia drużyna Ligue 1 i aktualny lider, co zwiastuje potyczkę na najwyższym poziomie. Gospodarze mają bardzo dużo do udowodnienia lokalnemu rywalowi. We wrześniu 2010 roku udało im się wygrać na jego obiekcie i sprawić swoim kibicom dużo radości, ale cztery późniejsze starcia zakończyły się już klęskami Saint-Etienne. Trzy porażki u siebie i jedna wyjazdowa były tym boleśniejsze, że Lyon wygrał je zdecydowanie, strzelając sporo goli i nie pozwalając na wiele przeciwnikowi. W ostatnich tygodniach jedenastka trenera Galtiera popisała się kilkoma solidnymi występami. Szczególnie dobrze zaprezentowała się w defensywie, tracąc tylko trzy bramki od początku listopada. W sumie Zieloni są już niepokonani od połowy września, a w tym czasie zdołali m.in. ograć Paris Saint-Germain w Ligue 1 i Pucharze Ligi. Lyon jednak w minionych dniach też pokazał, że zamierza derby wygrać. Rozbicie 4:1 Marsylii na Stade Velodrome i pokonanie mistrza kraju to wyraźny sygnał dla najbliższego przeciwnika. Trzeba jednak pamiętać, że nieco wcześniej zespół Garde’a zanotował poza domem serię pięciu meczów bez zwycięstwa, choć przyszło mu rywalizować z dużo słabszymi oponentami. Nieco bardziej osłabieni w niedzielę będą goście, którzy prawdopodobnie zagrają bez Jimmy’ego Brianda i Lisandro Lopeza. Sytuacja gospodarzy będzie tylko minimalnie lepsza, bo na zdrowie narzeka ich czołowy snajper Pierre-Emerick Aubameyang. Dlatego myśle ,że goście wygrają, przynajmniej jedną bramką.

