Patrząc na pierwszy mecz i ogólną postawę Legii ciężko o optymizm.Jednak nie sądzę,aby mistrz Polski miał zostać wyeliminowany na tak wczesnym etapie gier. Nie ma co ukrywać,że gra Legii nie nastraja optymizmem.Przegrany Superpuchar,ledwo wyszarpany remis z Irlandczykami,a na dopełnienie porażka z Bełchatowem.Nie były to dobre dni Legii i trenera Berga.Jednak Legia to wciąż drużyna,która ma pewien potencjał,który powinien wystarczyć na wyeliminowanie drużyny Saint Patricks.Choćby takie indywidualności jak Radović czy Duda powinny rozstrzygnąć sprawę na korzyść Legii.Według mnie problemem Legii jest brak stabilności.Berg za dużo rotuje składem,co siłą rzeczy przyczynia się do tego,że brakuje pomysłu na grę. Jeszcze jednym problemem Legii jest to,że poszła w ilość a nie w jakość,jak pisał jeden z dziennikarzy. Myślę,że brakuje piłkarze a'la Ljuboja,który potrafiłby podźwignąć grę Legii. Irlandczycy są półamatorskim klubem.Oczywiście nie należy ich lekceważyć,potrafią wyprowadzić dobrą kontrę.Zresztą pokazali to w Warszawie. Jednak przy optymalnej dyspozycji Legii nie powinni mieć zbyt wiele do powiedzenia. W zespole Legii nie zagra tylko Sa,który odniósł kontuzję tydzień temu. Wiem,że Legia przeżywa kryzys,ale w dalszym ciągu ciężko mi wyobrazić sobie,aby Legia nie awansowała do dalszej fazy.Aby awansować trzeba wygrać mecz,gdyż raczej nie uwierzę w wysoki remis bramkowy. Tydzień temu kursy na Legię oscylowały w granicach 1,10-1,15,a więc teraz stawianie na polski klub ma zdecydowanie większy sens.

