Dziś sporo meczy z nhla, więc nie będę szukał nie wiadomo czego zagram na typowych faworytów. Pierwsze spotkanie jakie zanalizuje to mecz między San Jose Sharks a Los Angeles Kings. Oba zespoły przystąpią do potyczki bez większych braków kadrowych. Ostatnio analizowałem mecz właśnie rekinów, i pisałem,że jak poprawią grę obronną przy grze ze stratą zawodnika to będzie połowa sukcesu oraz że mam nadzieje,iż ofensywa się w końcu obudzi i zaczną grać tak jak potrafią, długo na rezultaty nie trzeba było czekać, w meczu z Tampa wszystko zadziałało jak trzeba co było następstwem lekkiej masakry , wynik 7-2. W tym meczu funkcjonowało wszystko a szczególnie wspomniana wyżej ofensywa, Pavelski i Couture,wkręcali w lód obrońców Błyskawic jak chcieli, a Ci nie byli w stanie w żaden sposób odpierać ataków rozpędzonych graczy San Jose. Dziś myślę,że będzie podobnie ponieważ w drużynie Los Angeles nie dzieje się dobrze,dużo konfliktów w drużynie do tego zmiana trenera te czynniki oraz słaba gra Kingsów powinna przyczynić się na porażkę zespołu gości. Powodzenia.

