Zwycięzca tego spotkania może być tylko jeden. Grecja wciąż ma szanse na wyjście ze swojej grupy, bowiem do 2 miejsca traci tylko 1 punkt. Może się wydawać, że w przypadku kiedy Grecja od 3 spotkań nie zdobyła żadnego punktu, to może być na prawdę ciężkie zadanie żeby pokryli linię 4 bramek. Ja mimo wszystko myślę inaczej. Każdy zespół, który w ostatnich meczach schodzi z boiska przegrany, dusi w sobie pewną sportową złość. Ta złość może mieć pozytywne odzwierciedlenie na boisku w kolejnych potyczkach. Jak wiadomo San Marino nie jest jakimś potentatem... Ich grupowy bilans - 7 przegranych meczów z rzędu i strata 30bramek przy tylko 1 strzelonej mówi sama za siebie. Dla Greków to wspaniała okazja ku temu aby się w pewien sposób odbudować. Na pewno będą chcieli pokazać swoją zdecydowaną wyższość nad rywalem i zaaplikować im kilka bramek. Wysoka wygrana jest Grekom jak najbardziej potrzebna, bo po prostu na tym etapie rozgrywek jest im potrzebny jakiś bodziec, dzięki któremu wrócą na właściwe tory. Nic tylko grać.

