34.kolejka włoskiej Serie A i pojedynek zeszłorocznego beniaminka z tegorocznym. Oba zespoły właściwie zrealizowały cele na ten sezon - oba plasują się w okolicach środka tabeli i mogą być spokojne o utrzymanie. Oba zespoły grają otwarty futbol co pokazuje statystyka - należą do czołowych drużyn ligi jeśli chodzi o mecze "overowe" (Palermo 19/33, Sassuolo 18/33). Oba zespoły są również w czołówce jeśli chodzi o średnią goli padających w meczach z ich udziałem ( oba po 2.8 gola na mecz). Bilans h2h ogranicza się do jednego meczu jesieni,a , kiedy na Sycylii było 2-1 dla gospodarzy. Palermo mimo nie najlepszego bilansu wyjzdowego potrafi stwarzać widowiska na obcych stadionach - wiosną tego roku na przykład 3-4 we Florencji czy 3-1 w Udine. Niemal zawsze różowo-czarni tracą w delegacjach bramki ale również często trafiają: ostatnie 10 meczów to 9 gdzie stracili i 6 ze strzelonym. Sassuolo ma jeszcze bardziej optymistyczną statystykę domową: ostatnie 10 gier u siebie to 8 ze strzelonym golem i aż 8 ze straconym, dlatego Dybala i spółka powinni dziś coś trafić a i pewnie stracą, bo z drugie strony Berardi i reszta strzelają sporo. Dwa zespoły bez większej presji i można się spodziewać ciekawego spotkania z kilkoma bramkami.

