Przede wszystkim Real zachwyca formą w ostatnich spotkaniach zarówno w La Liga oraz w Copa del Rey. Pewne wyeliminowanie odwiecznego wroga z Madrytu, Atletico poprawiło nastroje, które przez pewien czas były zachwiane. W sobotę drużyna "Królewskich" wskoczyła na fotel lidera La Liga na wskutek porażek FC Barcelony w Sociedad oraz niedzielnej porażki Atletico Madryt w Pampelunie. Real na wyjazdach w La Liga zdobył 30 punktów w 13 spotkaniach na co złożyło się 9 zwycięstw, 3 remisy oraz porażka. Bilans bramkowy to 32:14. Nie ma drugiej tak bramkostrzelnej ofensywy jeżeli chodzi o mecze wyjazdowe. Jeżeli chodzi o wszystkie rozgrywki w których występuje Real, to ostatnią porażką jaką doznali "Galacticos" to mecz na Camp Nou z Barceloną a było to 26 października ub.r. Jeżeli chodzi o Ligę Mistrzów to ekipa z Madrytu w 6 spotkaniach zwyciężyła 5-krotnie oraz raz dzieląc się punktami a było to w meczu na Juventus Stadium. Królewscy w 6 spotkaniach zdobyli aż 20 bramek a stracili tylko 5. W meczach wyjazdowych zdobyli 10 bramek a stracili tylko 3. Jeżeli zaś chodzi o Niemców to ostatnio podopieczni Jensa Kellera prezentują się całkiem dobrze. W pierwszych 5 spotkaniach rundy wiosennej zgromadzili 13 punktów i serię 4 zwycięstw zatrzymał w piątek FSV Mainz. Na Veltins Arena Schalke w 11 spotkaniach zgromadziło 23 punkty na co złożyło się 7 zwycięstw, 2 remisy oraz 2 porażki. Bilans bramkowy to 22:13. Spośród ekip z pierwszej "6" to najgorsza defensywa jeżeli chodzi o spotkania domowe. W Lidze Mistrzów Schalke zgromadziło 10 punktów w 6 spotkaniach. Wygrało 3 mecze, raz zremisowało oraz 2 razy przegrali. Jedyną klasową drużyną w tej grupie była Chelsea i ten zespół pewnie pokonywał Niemców 2 razy po 3:0. W meczach z Basel oraz ze Steauą przy własnej publiczności nie stracili ani jednej bramki ale stawiam na Real, ponieważ mają świetną ofensywę i wraz ze wzrostem formy Jesego piłkarzy z przednich formacji zaczęli się prezentować o niebo lepiej. Schalke to tylko przeszkoda dla podopiecznych Carlo Ancelottiego

