W 1/8 rozgrywek Ligi Mistrzów na Veltins Arena zmierzą się ze sobą drużyny Schalke i Realu Madryt. Oczywiście faworytem tego spotkania są "Królewscy", ale uważam, że niekoniecznie zdeklasują dzisiaj rywali. Obecnie zespół Schalke zajmuje w Bundeslidze 4 lokatę, zdobywając w ostatnich 3 meczach 4 punkty. Zremisowali w Monachium z Bayernem 1-1 , ograli u siebie mocną Borussię Monchengladbach 1-0, a w ostatnim meczu ponieśli wyjazdową porażkę z Eintrachtem Frankfurt 0-1, ale mam wrażenie, że piłkarze Schalke byli już myślami przy dzisiejszym meczu. Ogólnie w lidze niemieckiej na własnym stadionie piłkarze Roberto Di Matteo graja bardzo dobrze. Mają bilans meczy 7-3-1 i stosunek bramek 18-9. Oczywiście Champions League to zupełnie inna sprawa. W fazie grupowej Schalke zmierzyło się z zespołami Chelsea, Sportingu i Mariboru. Zgodnie z oczekiwaniami faworyt z Londynu nie zawiódł, a ekipa niemiecka zajęła drugie miejsce z dorobkiem 8 oczek i różnicą bramek 9-14. Zdecydowanie bilans bramkowy zawyża porażka na własnym stadionie 0-5 z Chelsea. Natomiast drużyna Realu przeszła fazę grupowa jak burza. Komplet punktów oraz stosunek bramek 16-2 czynią z graczy Carlo Ancelottiego ekipę, która ma spore szanse na obronę mistrzowskiego tytułu. Jednak w tym momencie Ronaldo i spółka nie są w optymalnej formie. W lidze hiszpańskiej co prawda przewodzą, ale ich przewaga nad Barceloną stopniała do punktu. Po porażce 0-4 z Atletico, Real wygrał u siebie ze słabym Deportivo tylko 2-0. W zeszłym sezonie Schalke zostało rozgromione przez "Królewskich" 1-6 i 1-3, ale ale myślę, że piłkarze gospodarzy wyciągną wnioski i dzisiaj nie dojdzie do kompromitacji z ich strony. Z pewnością w dwumeczu Real wygra rywalizację, ale biorąc pod uwagę ich obecną dyspozycję uważam, że nie zapewnią sobie dzisiaj awansu. Spodziewam się bardzo asekuracyjnej gry Schalke, a także nie liczę na nagłą zwyżkę skuteczności Realu i myślę, że w spotkaniu nie padnie więcej niż 3 bramki.

