Ostatnim analizowanym przeze mnie meczem w jutrzejszej Lidze Europy będą Derby Sevilli. Obie drużyny delikatnie mówiąc za sobą nie przepadają, toteż możemy spodziewać się zażartego widowiska i sporo goli. Tutaj na pewno nie będzie żadnego kalkulowania. Po przeanalizowaniu wszystkich argumentów zdecydowałem się postawić na over 3.5. W 1/16 Ligi Europy FC Sevilla grała z Mariborem. W pierwszym meczu zawodnicy Emery’ego zremisowali 2-2, a u siebie wygrali 2-1. Ogólnie kto oglądał te mecze zdaje sobie sprawę, że FC Sevilla grała niezwykle radosny futbol i goli mogło paść sporo więcej. A mecz z Betisem zapowiada się podobnie. W La Lidze FC Sevilla ostatnio pokonała na wyjeździe Almerię 3-1 i zasygnalizowała bardzo dobrą formę, jeśli chodzi o strzelanie goli. W całym sezonie zawodnicy tej ekipy zdobyli aż 47 bramek, a stracili 42. Klub Perquisa ostatnio zaczął grać jakoś lepiej. W Lidze Europy niespodziewanie wyeliminował Rubin Kazań, któremu strzelił w dwumeczu 3 gole. Jest to dobry wynik zważywszy na defensywny styl gry ekipy z Rosji. W Primera Division zawodnicy „Beticos†mają 2. najgorszą defensywę (56 goli straconych). Wspomniałem jednak, że ostatnio Betis zaczął grać lepiej, o czym może świadczyć chociażby też wygrana z Getafe, czy remis z mocnym u siebie Villarrealem. A na Derby Sevilli Betis na pewno się zmobilizuje i to też pewnie będzie oznaczać kolejne gole. Trzeba bowiem wiedzieć, że ostatnie mecze tych ekip wręcz obfitują w bramki. Tak jak napisałem na wstępie - nikt nie będzie kalkulował. W tym sezonie FC Sevilla u siebie pokonała Betis 4-0. W poprzednim sezonie gracze Emery’ego na Sanchez Pizjuan wygrali z Betisem 5-1, a na wyjeździe zremisowali 3-3.

