Sevilla w obecnym sezonie zachwyca wszystkich. Unai Emery po raz kolejny świetnie przygotował zespół do walki o punkty. Wprawdzie w ostatnim tygodniu dostali srogą lekcję futbolu od Atletico Madryt, lecz to nie zmienia niczego. Z klubem pożegnał się Ivan Rakitić, który odszedł do FC Barcelony ale w jego miejsce przyszło kilku niezłych piłkarzy tj. Krychowiak, Aspas czy Deulofeu. Na dzień dzisiejszy drużyna z Andaluzji zajmuje 4 miejsce w tabeli z 13 punktami na koncie zgromadzonymi w 6 spotkaniach. Bilans bramkowy jest dosyć niski bo tylko 9:7 i jest to najgorszy bilans spośród pierwszej "6", jeżeli chodzi o bramki zdobyte. Wygrali 4 spotkania, 1 zremisowali i jedno przegrali. Na własnym obiekcie wygrali 2 spotkania i jedno zremisowali nie notując żadnej porażki. Bilans bramkowy to 4:1. Z kolei ich rywal, Deportivo La Coruna to zespół, który co roku spada z Primera Division by po roku banicji wrócić do najlepszej ligi w Hiszpanii. Początek jest bardzo słaby gdyż na razie zamykają stawkę ligi tylko z 4 punktami na koncie. Wygrali jeden mecz, na wyjeździe z Eibar, zremisowali u siebie z Vallecano a reszta spotkań to były porażki, w tym dotkliwa z Realem u siebie aż 8:2. Na wyjazdach z 3 meczów wygrali 1, a dwa przegrali. W tym sezonie zagrali tylko 1 mecz na "zero z tyłu" i patrząc na to jak Sevilla się prezentuje, moim zdaniem pokona słabe Deportivo

