Sevilla w ostatnich tygodniach gra bardzo dobrze. Przede wszystkim kontynuują passę zwycięstw u siebie, ale i też gra wyjazdowa się poprawiła. Najpierw wygrali z Mirandes w Copa del Rey, później zremisowali z Celtą 1:1, aczkolwiek przez sporą część meczu grali w "10". Piłkarze Unaia Emery'ego zajmują w tabeli 5 miejsce z 37 punktami na koncie. Wygrali 10 spotkań, 7 zremisowali i przegrali 6-krotnie. Strzelili 32 gole, a stracili 24. W tym roku przegrali tylko raz w lidze, na początku stycznia w wyjazdowym spotkaniu z Granadą. Patrząc na ich mecze na własnym stadionie, to są niepokonani od 2 ich spotkania u siebie, z Celtą Vigo gdy przegrali 2:1. Obecnie ich seria to 10 zwycięstw z rzędu. W tych 12 spotkaniach strzelili rywalom 26 bramek, a stracili 12. Ich dzisiejszy rywal jako beniaminek radził sobie nieźle na początku sezonu, lecz ich dyspozycja obecnie nie zachwyca. Drużyna z Gran Canarii otwiera strefę spadkową z 21 punktami na koncie. Wygrali 5 spotkań, 6 zremisowali i przegrali 12-krotnie. Strzelili 23 bramki, a stracili 36. W meczach wyjazdowych nie wygrali ani razu, 3-krotnie remisując i schodząc jako przegrani 8 razy. Strzelili 11 bramek, a stracili 25. Moim zdaniem Sevilla jest za mocnym przeciwnikiem dla gości, którzy mają zdecydowanie słabszą drużynę i są w gorszej formie

