W tym tygodniu czekają nas emocje związane ze spotkaniami w europejskich pucharach. We wtorkowy wieczór na Sanchez Pizjuan Sevilla zagra w 5 kolejce fazy grupowej Champions League z drużyną Liverpoolu. Oba zespoły w tej edycji radzą sobie dobrze i zajmują pierwsze dwie lokaty w tabeli tej grupy. Nie są one jednak pewne jeszcze awansu więc w tym meczu postarają się zdobyć kolejne punkty. Sevilla przed sezonem dokonała kilku zmian, ale nowo pozyskani gracze są na papierze chyba jeszcze silniejsi. W tym sezonie Primera Division piłkarze z Andaluzji radzą sobie dobrze i powinni walczyć o miejsca w TOP 4. Liverpool w tym sezonie gra z kolei w kratkę. Podopieczni Jurgena Kloppa w lidze zaliczyli już kilka wpadek i tracą sporo punktów do lidera z niebieskiej części Manchesteru. Dotychczas gościom dobrą grę uniemożliwiały kontuzje, ale teraz praktycznie trener może wystawić optymalny skład. Ja w tym pojedynku zagram na remis, bowiem urządza on oba zespoły. Taki rezultat pozwoli zarówno Liverpoolowi jak i Sevilli mieć losy awansu w ostatniej kolejce w swoich rękach, tym bardziej że The Reds zagrają wtedy u siebie ze Spartakiem Moskwa a Sevilla w delegacji ze słabiutkim Mariborem.

