Sevilla po czterech wyjazdach wraca wreszcie do domów i kibice zapewni zatęsknili za zespołem, który naprawdę świetnie wygląda zajmując trzecie miejsce z szansą awansu na pozycję wicelidera. Styl gry Sevilli chyba jest już wszystkim znany – wysoki pressing, wysoka intensywność, duża liczba graczy biorących udział w akcjach ofensywnych to znaki firmowe tej ekipy dlatego ich starcia ogląda się zawsze w dużą ciekawością. Nudzi tutaj się nie będzie na pewno bo u siebie przed własną publicznością parcie na ofensywę i intensywność jest jeszcze większe, zresztą Sevilla przegrała tylko z Barceloną Pizjuán w pozostałych sześciu spotkaniach wychodzili zwycięsko z rywalizacji z bramkami 15:9 – oczywiście strzelali we wszystkich starciach. To powinna dziś być Sevilla bardzo intensywna a oglądając wiele razy taką ekipę w tym sezonie bramek po prostu nie brakowało a siłę tej gry pokazują też niesamowite sposoby odwracania spotkań co już nie raz robili, szło to też w drugą stronę że z wysokiego prowadzenie robili sobie kłopot bo jeśli rywal potrafi wyjść z tego niesamowitego pressingu to miał sporo miejsca na rozegranie w ofensywie. Na pewno jakości w defensywie nie poprawią absencję dwójki defensorów Mariano oraz Escudero. Malaga nie jest już tą ekipą która bazuje na dużej solidności w defensywie, zmienili swoje podejście i jest to naprawdę ekipa potrafiąca grać otwarty futbol. Tragiczne są wyjazdy gdzie jeszcze nie wygrali ale nawet to ich nie odstrasza od ofensywnej gry potrafili na Calderon z Atletico strzelić dwie bramki, remis z Valencia 2:2, czy Espanyolem 2:2 są dobrym prognostykiem to bo style ekip które stawiają na ofensywę tak jak Sevilla. Malaga to już nie jest po prostu solidność w defensywie raptem w dwóch starciach do tej pory nie stracili bramki.

