Oczywistym jest fakt, że to gospodarze są faworytami tego spotkania. Piłkarze Unaia Emery'ego mają więcej jakości, grają ostatnio nieźle, a przede wszystkim ich forma na własnym stadionie jest rewelacyjna, bo poza pierwszymi 2 porażkami w sezonie, to wygrali pozostałe 11 spotkań w lidze + 4 zwycięstwa pucharowe. Patrząc na to jak Sevilla gra w Primera Division, to zajmują 5 miejsce w tabeli z 8 punktową stratą do 4-tego Villareal. Wygrała 11 spotkań, 7 zremisowała i 6 przegrała. Strzeliła 34 bramki, a straciła 24. U siebie rozegrała 13 spotkań z których wygrała 11, strzelając 28 bramek, a straciła 12. Sevilla w ostatnich 5 spotkaniach strzeliła minimum 2 bramki. Ich norweski rywal w chwili obecnej nie rozgrywa sezonu. Obecnie gra tylko mecze towarzyskie, ale ciężko powiedzieć w jakiej są formie, bo sparingi nie oddają ich formy, chociaż Molde nie wygrało w tym roku żadnego sparingu. W poprzedniej fazie LE Molde zostawiło z tyłu Fenerbahce, Ajax i Celtic mając na swoim koncie 11 punktów. Patrząc na to jak Sevilla się prezentuje u siebie, liczę na ich wysokie zwycięstwo, aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że kluczowi piłkarze dostaną wolne

