Ten mecz to według mnie pewny under 2,5 bramki. Nie rozumiem, dlaczego bukmacherzy większy kurs obstawiają na więcej niż dwie bramki. Sion do tej pory rozegrał trzy mecze towarzyskie i w żadnym z nich, niczym pozytywnym się nie wykazał. Zremisowali oni 1:1 z francuskim Dijon oraz przegrali z reprezentacją Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz 2:0 z Lausanne. Jak widać do pełni formy jeszcze jest im daleko i najwyraźniej trener Szwajcarów skupia się na testowaniu potencjalnych nabytków. Marsylia po nie najlepszym ligowym sezonie dopiero zaczyna przygotowania. Brak ogrania jest niemal pewną odpowiedzią na pytanie czy zaprezentują dobry futbol. Każda drużyna po przerwie ma problemy z techniką i posiada braki kondycyjne. A akurat Francuzi przerwę zanotowali dość długą, ponieważ ostatni raz na boisku pojawili się 20 maja. Mecz zostanie rozegrany na terenie neutralnym, tak więc pod lupę wziąłem formę obu zespołów w ubiegłym sezonie na boiskach rywali. Sion na wyjazdach 6 razy wygrywał, 7 remisował i 4 przegrywał, co nie jest najgorszym bilansem. Na 34 spotkania, aż 22 razy w lidze, spotkania kończyli poniżej 2,5 bramki! Marsylia w gościnie grała dużo gorzej, 4 razy wygrywała, 5 remisowała i aż 10 razy przegrywała. W Ligue 1, w sezonie 2011/12 rozegrali o 4 spotkania więcej i tak w 38 potyczkach, również 22 razy notowali wyniki swoich spotkań poniżej 2,5 bramkowego progu. Zarówno niska forma Sionu, jak i brak ogrania Marsylii w połączeniu z taktyką raczej defensywną obu drużyn nie może przekonywać do niczego innego, jak do wytypowania małej ilości bramek.

