Już jutro odbędą się kolejne mecze piłkarskiej Ekstraklasy, w jednym z nich Śląsk będzie podejmować u siebie GKS Bełchatów. Co ciekawe mecz odbędzie się nie na Stadionie Miejskim a na stadionie przy ul. Oporowskiej, dla graczy Śląska może to lepiej ponieważ zawsze dobrze prezentowali się na starym stadionie, natomiast na nowym grali ze zmiennym szczęściem. Dla Śląska który w dwóch ostatnich wyjazdowych spotkaniach doznał porażki, wygrana jest to jedyna sposobność do zachowania szans na Mistrzostwo Polski, tym bardziej iż między sobą mecz grają dwie pierwsze drużyny w tabeli Ekstraklasy. - Podobno nie jest trudno upaść, ale ważne jest to, czy po tym upadku potrafi się podnieść - mówi przed sobotnim spotkaniem z GKS-em Bełchatów trener Śląska Orest Lenczyk. Orest Lenczyk: Po dwóch porażkach przystępujemy do konfrontacji z GKS-em, który ma pewne problemy, chociaż ostatnio odnotował kilka zaskakujących wyników z drużynami z górnej części tabeli. W naszej aktualnej sytuacji sprawa jest prosta – jedynie zwycięstwami możemy zmienić nie tylko naszą pozycję w lidze, ale i klimat wokół drużyny. Faktycznie, jest to świetna szansa do poprawienia morali w drużynie Śląska, w nie najlepszej dyspozycji znajdują się goście którzy w ostatnich 4 spotkaniach nie potrafili odnieść zwycięstwa a ostatni mecz u siebie z Lechią(przegrany 1:3) był podsumowaniem tragicznej gry Bełchatowian. GKS zagra we Wrocławiu bez Wilusza, Wróbla i najprawdopodobniej Szmatiuka, który jest kontuzjowany. To wszystko sprawia iż stawiam na gospodarzy tego spotkania i moim zdaniem mogą oni wygrać nawet więcej niż jednym golem.

