Pierwszy z sobotnich meczów 26 kolejki ekstraklasy. Śląsk od początku roku notuje słabiutkie wyniki (3 porażki i remis w 4 meczach) ale patrząc na same występy to poza meczem z Legią, wyglądali całkiem dobrze co obrazuje też porażka w ostatniej kolejce z Lechem po kontrowersyjnej bramce w 90minucie, a sam mecz był bardzo wyrównany. Niemniej ekipa z Wrocławia po tegorocznych występach spadła na 11 miejsce w tabeli i grupa mistrzowska bardzo się od nich oddala. Sandecja staje się powoli głównym kandydatem do spadku i z 22 punktami zamyka tabelę. Przerażająca jest ich seria 19 kolejnych meczów o stawkę bez zwycięstwa, która trwa od połowy września ubiegłego roku. Do tego nie wygrali żadnego z 13 wyjazdów w tym sezonie, notując w nich tylko 4 remisy i resztę porażek. Myślę, że Śląsk w końcu się przełamie i zgarnie pierwszy komplet punktów w tym roku, a ewentualna wpadka z najsłabszą drużyną w lidze mogłaby wywołać spore trzęsienie ziemi we Wrocławiu.

