33-cią kolejkę T-Mobile Ekstraklasy kończymy we Wrocławiu, gdzie Śląsk będzie podejmował Łódzki Widzew. Śląsk największe rozczarowanie tego sezonu chce sobie tym spotkaniem zapewnić niemal pewne utrzymanie i zacząć budować zespól na nowy sezon. Obecnie gracze Pawłowskiego mają pięć punktów przewagi nad Zagłębiem oraz sześć nad dzisiejszym rywalem. Nie trudna to matematyka jeśli dziś zwyciężą to w pięciu spotkaniach nie ma takiej opcji by te dwa zespoły nadrobiły taka stratę. Śląsk pod wodza Pawłowskiego na pewno ustabilizował się w defensywie, zresztą nie stracił bramki w trzech ostatnich potyczkach. Zobaczymy jak dziś ta formacja zareaguje na brak Adama Kokoszki który będzie pauzował za kartki. Kto widział ostatnie spotkania gospodarzy ten na pewno zwrócił uwagę na to że mają łatwość w dochodzeniu do sytuacji ale gdzie brakuje im tej kropki nad i mimo iż w składzie jest świetny Paxiao. Dziś liczę że Pawłowski postawi na Picha i Patejuka na skrzydłach bo obaj ostatnio w pierwszym składzie nie grają ale gdy wchodzą z ławki to wyglądają znaczniej lepiej od swoich kolegów. Na pewno sytuacja kadrowa zespołu jest o wiele lepsza niż to miało miejsce niedawno i od razu przekład się to na wyniki. Widzew wrócił do gry o utrzymanie po ostatnim zwycięstwie u siebie 2:0 nad Cracovią, do tego jeszcze remis 2:2 w pierwszym meczu grupy spadkowej i mamy już tylko punkt straty do Zagłębia ale przedostatnie miejsce nie daje oczywiście utrzymania. Sytuacja jest trudna ale nie tak dramatyczna dzięki ostatniemu zwycięstwu, do zespołu z Krakowa tracą pięć oczek jest to sporo tym bardziej że już z nimi grali, na pewno dziś potrzebne jest zwycięstwo które da tylko dwupunktową stratę. Jednak jest jeden zasadniczy problem czyli delegacje samymi zwycięstwami u siebie sprawy utrzymania nie załatwią, a na wyjazdach jest tragedia. Szczególnie w defensywie gubią się na potęgę zresztą dowód tego mieliśmy w spotkaniu z Koroną, zagrali świetną pierwszą połowę po której prowadzili 0:2 a w drugiej już mniej sił i gra obrona siadła. W zespole kontuzjowani są Veljko Batrović i Alen Melunović, których rzecz jasna dziś zabraknie. Być może do składu wrócą Jonatan de Amo lub Yani Urdinov. Taki kurs do tego w grupie spadkowej dla mnie nie do grania, lepiej tutaj pograć na bramki. Śląsk co prawda ostatnio zdecydowanie poukładał grę w defensywę ale dalej zdarzają im się przestoje. Gospodarze jeśli wygrają niemal na 100% zapewnią sobie utrzymanie, ofensywnie tak jak wspomniałem wyżej trener ma w kim zdecydowanie wybierać. Widzew zagra z kontry a w tym aspekcie wyglądają naprawdę świetnie, z drugiej jednak strony jak będą przegrywać nie będą mieli wyjścia będzie trzeba się otworzyć a Śląsk będzie mógł wtedy wypunktować rywala. Do tego jeszcze dochodzi fakt że gości nie potrafią bronić się w momencie prowadzenia i przy huraganowych atak po prostu się gubią, zresztą przez cały sezon gra defensywa jest mega problemem zespołu z Łodzi. W rundzie zasadniczej Śląsk wygrał we Wrocławiu 3:1 i dla mnie powtórka jest jak najbardziej możliwa.

