Pierwsze z sobotnich spotkań 21szej kolejki ekstraklasy. W Śląsku nie doszło zimą do większych roszad w składzie (praktycznie tylko miejsce Srnica zajął Mączyński) ale za to na początku roku doszło do zmiany trenera i został nim doświadczony czech Lavicka. Miał on ponad miesiąc na wszczepienie swojej wizji zespołu więc efekty powinny być widoczne już na starcie, bo zawodnicy byli zgrani. Większa jakość będzie faktycznie wymagana od Wrocławian, bo rok zakończyli dopiero na 14tej pozycji, a jest to zespół z potencjałem spokojnie na grupę mistrzowską. Z Zagłębiem jest dużo bardziej skomplikowana sytuacja. Jesienią byli czerwoną latarnią, skończyli rok na ostatniej pozycji i są głównym faworytem do spadku. W przerwie dokonali jednak rewolucji kadrowej sprowadzając 10 zawodników (w tym kilku całkiem ciekawych) i pozbywając się 9ciu. W tym szaleństwie może być metoda i zespół z czasem może faktycznie jeszcze odpali, ale na zgranie tego wszystkiego będzie potrzeba sporo czasu. Moim zdaniem Śląsk może na początku tę słabość wykorzystać i wygrać na starcie rundy.

