W dniu dzisiejszym na tapetę biorę spotkanie rewanżowe 2. rundy kwalifikacji do Ligi Europejskiej, w której irlandzki zespół Sligo Rovers podejmie u siebie uznaną firmę z Rosenborga. W pierwszym spotkaniu rozgrywanym w Norwegii doszło do niemałej niespodzianki - skazywanym na porażkę Irlandczykom udało się zdobyć dwie bramki i finalnie zwyciężyć na wyjeździe 2:1, wynik jednak nie do końca odwzierciedla obraz meczu, bo to drużyna z Rosenborga przeważała, jednak przez długi czas biła głową w mur, a Sligo wykazało się skutecznością - 4 celne strzały, z czego połowa znalazła drogę do bramki Hansena, rywale wykorzystali tylko jedną sytuację bramkową na 12 - i to z dużą pomocą bramkarza gości, rzuty rożne - 11:4 dla gospodarzy, co również świadczy o intensywności ataków ekipy z Rosenborga. Sądzę, że przewaga własnego boiska nie pomoże 5-tej drużynie irlandzkiej Premier League, a świetnie radzący sobie w swojej lidze Norwegowie (wicelider Tippeligaen, 7 ostatnich spotkań bez porażki, w całym sezonie na wyjazdach jeszcze nie przegrali) finalnie znajdą drogę do bramki Rogersa i wyrwą zwycięstwo. Przed pierwszym spotkaniem kursy oscylowały w graniach 1.30-5.00-10.00, zdecydowany faworyt bukmacherów zawiódł i dziś już nie jest tak przez nich doceniany - podobna sytuacja, co w przypadku Legii i St. Patrick's - oby koniec końców wynik był podobny i awansowała drużyna lepsza piłkarsko. Rosenborg jest w o tyle gorszej sytuacji (a lepszej dla nas, typujących), że nawet wygrana 1:0 nic im nie daje, więc w przypadku prowadzenia nadal będą szukać kolejnego gola, a Sligo zapewne zacznie mocno cofnięte, broniąc wyniku premiującego ich do dalszej rundy.

