Czas na decydujące spotkania w kwalifikacjach do Mistrzostw Europy 2012. Najciekawiej sytuacja wygląda w grupie B, gdzie aż 4 zespoły będą walczyć o awans. Liderem jest reprezentacja Rosji, która ma 17 punktów, dalej jest Irlandia za 15 oraz Armenia i Słowacja, które zgromadziły po 14 punktów. W piątek dojdzie do potyczki Słowacji z Rosją. Goście, gdy przegrają to spotkanie bardzo skomplikują sobie drogę na EURO, a nikt w kraju nawet nie wyobraża sobie sytuacji, żeby drużyna nie zakwalifikowała się do turnieju głównego. Rosja w eliminacjach może nie gra bardzo widowiskowej piłki, lecz bardzo skuteczną. Piłkarze Dicka Advocaata stracili jak do tej pory zaledwie 4 bramki. Wśród powołanych na mecz ze Słowacją są największe gwiazdy kadry - Andrei Arshavin (Arsenal Londyn), bracia Berezutsky czy Alan Dzagoev (wszyscy CSKA Moskwa). W ostatnich spotkaniach Rosja zremisowała bezbramkowo z Irlandią oraz pokonała Macedonię 1:0 oraz Armenię 3:1. Słowacja natomiast po obiecującym początku eliminacji obecnie jest zupełnie bez formy. W poprzednim meczu została rozgromiona przed własną publicznością aż 0:4 przez reprezentację Armenii. Dodatkowo trener Vladimir Weiss ma spory problem z zestawieniem linii obrony. Powołał nawet Lubomira Michalika grającego na codzień w League One (trzeci szczebel rozgrywek). Sądzę, że w piątek Rosja zdobędzie komplet punktów i praktyczniue zapeni sobie udział w przyszłorocznych mistrzostwach.

