Dla mnie kompletnie niezrozumiałe kursy wystawione przez buków na to spotkanie.Bowiem czy Southampton jest aż o tyle lepszą drużyną od Newcastle,aby była taka rozbieżność w kursach.Moim zdaniem ten mecz jest z gatunku 50-50. Owszem,Newcastle praktycznie jak co sezon ma słaby początek. W kuluarach mówi się,że najbliższe mecze będą kluczowe odnośnie posady Alana Pardewa.Po 3 kolejkach Newcastle ma na swoim koncie tylko 2 punkty,ale z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić,że wyniki nie pokrywają się z grą. Nawet w spotkaniu z City Newcastle miało szansę na urwanie punkty.Oczywiście patrząc przez pryzmat całego spotkania byli słabsi od The Citizens,ale mieli doskonałą okazję na doprowadzenie do remisu.W końcówce City zabiło mecz. Jednak w dwóch kolejnych spotkaniach to Sroki były drużyną zdecydowanie lepszą i tylko brak szczęścia zadecydował o braku zwycięstw.Z Aston Villą spora dominacja,ale nie udało się przekuć tego na bramki.Z Crystal Palace gol na remis dla gości padł w 95 minucie. W Newcastle wypadł Siem de Jong. Kontuzjowani są także Ronaldo Aarons,który bardzo dobrze zagrał w ostatnim spotkaniu. Natomiast do zdrowia wracają Jack Colback i Cheick Tiote,co oznacza,że obaj będą dziś do dyspozycji menagera. Southampton jest dla mnie trochę zagadkową drużyną na początku sezonu dla mnie. W przerwie letniej wiele ruchów transferowych,zmiana na ławce szkoleniowej. Jednak Święci wcale nie prezentują się źle. W ostatniej kolejce wygrali 3:1 z West Ham. Dobre zawody rozegrali też przeciwko Liverpoolowi. Natomiast przeciętny mecz z WBA i tylko remis w tym spotkaniu. W dzisiejszym spotkaniu prawdopodobnie zadebiutują nowe nabytki,Mane i Alderweireld. Natomiast z kontuzją zmaga się Jay Rodriguez. Nie rozumiem trochę tego,że kursy tak bardzo spadły na zwycięstwo Southampton. Newcastle przecież nie jest drużyną pokroju choćby Burnley. W drużynie Srok widzę spory potencjał i uważam,że są w stanie urwać dzisiaj punkty Southampton.

