Dziś dokończenie rywalizacji w Eurolidze mężczyzn. W Charleroi dojdzie do ciekawego spotkania Spirou z Partizanem. Moim zdaniem bukmacherzy nieco zawyżyli umiejętności gospodarzy, którzy przegrywają mecz za meczem w grupie C. Porażki jakie odnosili Belgowie (62:66 Andalou Efes, Real Madryt 93:89, Macabi Tel Aviv 69:59, 76:81 Armani Milano, Partizan 91:81, 76:100 Real Madryt) nie wróżą zbyt dobrej przyszłości gospodarzom. Spirou Charleroi przegrywa przed własną publicznością mecz za meczem. Partizan natomiast wygrał ostatnie cztery z pięciu spotkań! Ograli między innymi lidera Maccabi Tel Aviv 74:71 oraz wicelidera z Hiszpanii - Real Madryt 80:79. Zwycięstwa te z pewnością dodały skrzydeł oraz uświadomiły Serbów, że takie mecze jak ten dzisiejszy trzeba wygrywać by liczyć się w walce o awans. Jeśli dziś Partizan mocno zbije gospodarzy (minimum 24pkt różnicy, to przeskoczy w tabeli Anadolu Efes). Na wyjazdach Partizan pokazał już w tym sezonie w Eurolidze, że wygrywać potrafi. Ograli chociażby Armani Milano na trudnym terenie we Włoszech 65:69. Dziś nie widzę innego obrotu spraw jak wysokie zwycięstwo Partizana. Początek o 20:30.

