Na Estádio José Alvalade przyjedzie Schalke Gelsenkirchen z zamiarem ogrania miejscowego Sportingu, mecz zaczyna się o 20:45. Goście będą rozgrywać to spotkanie w dobrych humorach, bo w ostatnim ligowym meczu pokonali Augsburg 1:0 po bramce Huntelaara. Sporting będzie w lekko gorszych nastrojach bo w lidze rozgromiła ich Vitoria Guimaraes 3:0. W pierwszym meczu między tymi zespołami mecz na własnym boisku wygrało Schalke 4:3 po zaciętym i w miarę wyrównanym meczu. Przewaga zespołu Roberto Di Matteo była widoczna bo ich poziom utrzymywania się przy piłce wynosił około 64%. Trzeba zaznaczyć też, że Sporting od 33 minuty grał w dziesięciu po tym jak drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał obrońca Mauricio. Na to starcie typuję wygraną Sportingu. Będą grać przed własną publicznością co da im większą motywację. W grupie sytuacja jest też nieciekawa, bo Sporting zajmuje ostatnie miejsce w grupie z jednym punktem na koncie. Schalke jest na drugiej pozycji i ma 5 punktów. Bilans bramkowy zespołów prezentuje się następująco: Schalke strzeliło 6 bramek a wpuściło 5, a Sporting strzelił 4 i dał sobie strzelić 6. Myślę, że to spotkanie chyba wygra drużyna z Lizbony, która niczym nie będzie ryzykowała, zagrają ofensywnie, bo dla nich liczyć się będzie tylko zwycięstwo. Oczywiście przy remisie też by mieli teoretyczne szanse na awans, ale trzeba mieć na uwadze, że będą grali jeszcze z Chelsea, z którą nie łatwo o punkty i to jeszcze na Stamford Bridge, a Schalkemusiałoby zgubić punkty z Mariborem, co nie jest najłatwiejszą opcją nawet gdy Schalke będzie grało na wyjeździe. Plan Sportingu chyba jest prosty i dobrze zrozumiały, jeśli chcą awansować, lepiej żeby wybrali łatwiejsze rozwiązanie i po prostu wygrali z Schalke. Zakładając, że Chelsea wygra z Mariborem, na trzecim miejscu będzie plasował się właśnie Sporting z czterema punktami. Gospodarze jeśli wygrają z Schalke, będą musieli także liczyć na to, że Chelsea wygra z Schalke na boisku w Gelsenkirchen a sami postawią się drużynie Murinho na Stamford Bridge, bo i tak będą tracić punkt do drużyny Di Matteo. Nie pomijajmy jeszcze drużyny Mariboru, która może zdobyć punkty z tymi drużynami. Jeśli Sporting zagra swój futbol, to myślę, że powinni sobie poradzić z Schalke. Nie wybiegajmy za daleko i nie liczmy już na jakieś teoretyczne wyniki. Piłka nożna to piękny i ciężko przewidywalny sport, w którym każdy może wygrać, ale to Sporting jest w podbramkowej sytuacji, z której żeby wyjść muszą zdominować gości i zdobyć punkty na własnym boisku. Wykorzystując potencjał wypożyczonego z Manchesteru United Naniego i strzelającego Slimaniego chyba są w stanie postawić się Schalke i z nimi wygrać.

