W 30 kolejce hiszpańskiej Primera Division zmierzą się ze sobą ekipy Sporting Gijon i Atletico Madryt. Podobnie jak bukmacherzy, którzy w roli zdecydowanego faworyta uznają gości, także spodziewam się, że zgarną dzisiaj pełną pulę. Sporting z dorobkiem 24 oczek zajmuje przedostatnią, 19 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 67 punktów i są wiceliderem. Klub z Gijon jest w bardzo trudnej sytuacji. Do bezpiecznego miejsca ma 3 punkty straty, ale jest w bardzo kiepskiej dyspozycji. Obecnie ma serię 4 porażek z rzędu. Zostali ograni przez Espanyl, Granadę, Athletic oraz Malagę, zatem drużyny, które nie są na szczycie tabeli. Przed własną publicznością mają najsłabszy bilans w lidze, który wynosi 3-4-7. Natomiast piłkarze D. Simeone wciąż liczą na potknięcia Barcelony i wywalczenie mistrzostwa. Jednak ich strata wynosi już 8 oczek, więc raczej mało prawdopodobne jest, aby Katalończycy roztrwonili taką przewagę. Ale nad ścigającym ich Realem, piłkarze Atletico mają tylko 4 oczka zapasu, więc chcąc utrzymać 2 lokatę nie mogą sobie pozwolić na wpadkę. W LM zawodnicy z Madrytu zostawili w konfrontacji z PSV sporo sił, ale myślę, że po końcowym sukcesie, do dzisiejszego spotkania będą w pełni przygotowani. W ostatnich 4 meczach zdobyli komplet punktów, a w delegacjach mają stosunek 11-1-3 i pod tym względem na ten moment są najlepsi w lidze. Spodziewam się dzielnej obrony gospodarzy, ale myślę, że goście będący w przeciwieństwie go graczy Gijon w dobrej formie, zdołają ją przełamać. Absencje: Sporting - Halilovic (28/3), Menendez (18/2). Atletico - Godin (27/1), Ferreira C. (23/4).

