W La Liga Sporting Gijon zagra dziś z Sewillą. Gijon walczy o utrzymanie, beniaminek otwiera strefę spadkową, ale traci tylko 1 punkt do bezpiecznej. Od początku lutego (w ostatnich 12 kolejkach) wygrał jednak tylko 1 spotkanie, co ciekawe z Atletico Madryt. Dzisiaj będzie bez kilku kontuzjowanych zawodników, w tym Berdanro Espinozy (16/1 stoper), Alexa Menendeza (18/2 pomocnik), Robero Canelli (8/0), zawieszonego Omara Mascarella (25/1 def. pomocnik) i być może kapitana Alberto Lory, którego występ nie jest pewny. Moim zdaniem Gijon ma niewielkie szanse na utrzymanie, mimo że traci tylko punkt do Granady, która zajmuje ostatnie bezpieczne miejsce. Pozostało tylko 5 kolejek, a Rojiblancos zagrają jeszcze m. in z Barceloną, Villarreal i dzisiaj z Sewillą, która pozostaje jedyną drużyną w Primera bez wyjazdowego zwycięstwa i zagra dziś o przełamanie. W zespole gości zabraknie z podstawowych zawodników tylko Tremoulinasa, ale nie jest też potwierdzony występ Kevina Gameiro. Mam nadzieję, że najlepszy strzelec gości jednak zagra a Sevilla w końcu wygra w Primera Division na wyjeździe. W rundzie jesiennej było 2-0 dla Sevilli (2 bramki Gameiro).

