Steaua to drużyna, którą zarządza Gigi Becali - bardzo charyzmatyczny właściciel. Trzeba przyznać, że od 2 sezonów czynią regularne postępy. W poprzednim sezonie awansowali do Ligi Mistrzów i warto przypomnieć, że wyeliminowali w IV rundzie Legię Warszawa i różnica klas była widoczna pomimo remisu w dwumeczu. Od tego czasu troszkę się zmieniła i liga rumuńska za sprawą Petrolulu czy Astry Giurgiu rozwinęła się przodu a jednak Steaua dalej rozdaje karty w "Liga 1". Wprawdzie w klubie już nie paru piłkarzy tj. Federico Piovaccari czy Vlad Chiriches i nie ma już trenera Laurentiu Reghecampfa ale za to trenerem jest Consantin Galca i w lidze pokazują, że są dobrze przygotowani do sezonu. Po 7 kolejkach zgromadzili 18 punktów wygrywając 6 spotkań i tylko jedno przegrywając sensacyjnie u siebie z Ceahlaul. W marszu do Ligi Mistrzów zatrzymał ich bułgarski Ludogorec Razgrad, który po remisie w dwumeczu wygrał z Rumunami w serii rzutów karnych. Steaua u siebie prezentuje się bardzo dobrze. Tylko porażka z ww. rywalem a tak to komplet zwycięstw. Dzisiejszy rywal Aalborg BK również walczył o uczestnictwo w Lidze Mistrzów, lecz polegli w dwumeczu z Apoelem Nikozja i o ile po pierwszym spotkaniu mogli mieć jakiekolwiek nadzieje to w rewanżu zostali z nich brutalnie odarci. Duńczycy w swojej lidze również rozegrali 7 kolejek w których 2 razy wygrywali, 4 remisowali i przegrali jedno spotkanie i daje im w to w rezultacie 5 miejsce. 4 lata temu obydwa zespoły grały między sobą lecz był to tylko mecz towarzyski więc nie można brać go pod uwagę. Patrząc na potencjał obydwóch ekip stawiam na piłkarzy trenera Galci

