Dziś przed The Reds naprawdę ciężkie wyzwanie, bowiem Stoke u siebie na Britannia Stadium bardzo rzadko przegrywa - w tym sezonie Stoke przegrali tylko raz z Norwich (29/09/13). Od tamtej pory u siebie (w lidze) grali 7 razy z czego wygrali 3 spotkania i 4 razy remisowali (tracili punkty tu piłkarze Chelsea 2:3 czy Evertonu 1:1). Ponadto warto wspomnieć, że Liverpool na Britannia Stadium w 5 ostatnich meczach nie wygrał tu ani razu. Zamiast więc grać w tym meczu na faworyta, jakim niewątpliwie jest drużyna Brendanda Rodgersa postanowiłem w tym meczu zagrać over 3.5 goli. Liverpool w tym sezonie to absolutna czołówka jeśli chodzi o zdobywanie bramek - po 20 meczach ma na swoim koncie 46 goli zdobytych (więcej ma już tylko ekipa Manchesteru City). Liverpool to również czołówka jeśli chodzi o statystyki o/u 3.5 w tym sezonie ich bilans to 12/8 i jest to obok "Obywateli" najlepszy wynik pod tym względem. Oczywiście bezwzględnie najlepszym zawodnikiem tej drużyny jak i zawodnikiem od którego najwięcej zależy jeśli chodzi o zdobywanie bramek jest Urugwajczyk Luis Suarez, który w samych rozgrywkach ligowych ma już na swoim koncie 20 bramek (bezapelacyjnie najskuteczniejszy gracz ligi). Warto jednak dodać, że po dłuższej przerwie Suarez w końcu będzie mógł liczyć na pomoc w zdobywaniu bramek od Daniela Sturridge'a, który mimo, że zagrał w tym sezonie 12 meczów ligowych ma na swoim koncie 9 bramek, oraz na pomoc Stevena Gerrarda, który również jest już do dyspozycji trenera. Jeśli chodzi o nieobecnych to dziś nie zagrają w barwach The Reds : Joe Allen (11M/0G/0A), Daniel Agger (13M/1G/1A), Jon Flanagan (7M/1G/0A), Glen Johnson (16M/0G/2A) i Sebastián Coates. Jeśli chodzi o drużynę Stoke to nie jest to ekipa tak skuteczna jak Liverpool, ba na swoim koncie ma raptem 19 bramek zdobytych (11 zdobytych u siebie), natomiast jeśli chodzi o statystyki o/u 3.5 to ich bilans wynosi 6/14. Bilans ten nie powala na kolana ale pragnę zauważyć, że są drużyny, które mają gorszy bilans , a Stoke ze swoim bilansem 6/14 plasuje się w środku stawki (miejsca 9-11). Jeśli chodzi natomiast o sytuację kadrową gospodarzy to dziś zabraknie dwóch nominalnie pierwszych bramkarzy w drużynie, nie zagrają bowiem Asmir Begovic (17M) i Thomas Sörensen (7M) ich miejsce zajmie Jack Butland (który jak do tej pory w Premier League rozegrał 45 minut), nie są to jednak jedyne osłabienia drużyny Stoke, nie zagrają bowiem też Robert Huth (15M/0G/1A), Andy Wilkinson (5M/0G/0A) oraz Oussama Assaidi (16M/4G/2A). Wspomniałem o tym, że Stoke mało zdobywa bramek i to dziś raczej Liverpool będzie starał się na czele z Suarezem wykorzystać fakt, że w bramce rywali stoi mało doświadczony golkiper ale pamiętajmy, że w drużynie gospodarzy grają tacy zawodnicy jak Peter Crouch, Marko Arnautovic czy Kenwyne Jones, którzy wiedzą przecież jak się zdobywa bramki. Osobiście po tym meczu spodziewam się sporej dawki emocji i mimo wszystko bramek. Statystyki co prawda nie przekonują ale Liverpool na pewno dziś zagra o 3 punkty, wszak wciąż liczą się w walce i mistrzostwo. Stoke natomiast będzie liczyć na swoje okazje i zapewne będą chcieli sprawić podobną niespodziankę jak w starciu z Chelsea kiedy to udało się pokonać bardziej renomowanego rywala 3-2. Gram również over 3.5 ponieważ Liverpool to drużyna, która pod tym względem jest jedną z najlepszych w lidze, a 3 ostatnie ich mecze kończyły się underami - mam nadzieje, że dziś będzie lepiej wszak wraca do kadry Gerrard i Sturridge, którzy na pewno wzmocnią siłę ofensywną The Reds.

