W końcu, bo ileż można jeść i siedzieć na kanapie oglądając filmy. Zaczynamy Boxing Day. Choć szczerze za oknem nie doświadczamy tego piękna, jednak to już niestety nie jest zależne od nas. Dziś zobaczyłem na portalu społecznościowym grafikę pokazującą Boxing Day z 1963 roku. Niesamowite. 66 bramek padło w tamten piękny dzień świąt. 6,6 bramki na mecz. Dzisiaj tych goli pada zdecydowanie mniej, jednak ja wierze w magię świąt a bramki padną już o godzinie 13:45 na Britannia Stadium. Miejscowe Stoke City podejmie "boring" Manchester United. Dlaczego Boring? Tłumaczyć nie trzeba. Jednak dzisiaj ma być inaczej, pięknie. Stoke to 11 siła angielskiej ekstraklasy. Po 17 rozegranych spotkaniach 23 punkty. 6 zwycięstw 5 remisów oraz 6 porażek. Na Britannia Stadium Stoke wygrało 3 razy, 4 razy przegrało i raz padł remis. Z udziałem dzisiejszych gospodarzy pada średnio zaledwie 1,8 bramki na mecz. Na Britannia Stadium statystyka ta jest odrobinę lepsza bo 2,1 gola. Natomiast Manchester United to 5 drużyna Premier League. Po 17 kolejkach 29 oczek. 8 zwycięstw 5 remisów oraz 4 porażki. Na wyjazdach United w 9 kolejkach zdobyli 14 punktów. Z udziałem Czerwonych Diabłów pada średnio 2,1 bramki na mecz. Na wyjazdach United strzeliło 12 bramek tracąc przy tym 11, Średnio 2,6 gola na mecz. Być może to będzie ostatnie spotkanie LVG w roli managera Manchesteru. Nad Holendrem wiszą ciemne chmury. Musi zaryzykować. Musi atakować. Manu musi wygrać. W ostatnich 5 spotkaniach bezpośrednich 3 z 5 zakończyło się powyżej 2,5 bramki. Dziś nie powinno być inaczej. Typ 2-2.

