Na zakończenie 6.kolejki angielskiej Premier League spotkanie dwóch ekip, którym punkty są bardzo potrzebne, by jak najszybciej odbić się od dna ligowej tabeli. Zarówno Stoke jak i Newcastle jak na razie nie zachwycają, Ci pierwsi mają 5 punktów na swoim koncie, natomiast "Sroki" raptem 3. Faworytem tego starcia (minimalnym) wydają się być jednak gospodarze. Stoke co prawda lepiej w tym sezonie prezentuje się na wyjazdach - u siebie jak na razie tylko przegrywają: 0-1 z Aston Villa i 0-1 z Leicester ale wydaje się, że dzisiejszy mecz jest idealną okazją aby odczarować Britannia Stadium i zdobyć punkty. Newcastle bowiem na wyjazdach w tym sezonie nie strzelili jeszcze gola - remis z Aston Villa 0-0 oraz porażka z Southampton 0-4. Ponadto Newcastle 5 razy gościło na Britannia Stadium i ekipa z St James' Park wygrali tylko raz, przy 3 zwycięstwach Stoke oraz jednym remisie (2 ostatnie mecze to 2 zwycięstwa Stoke). Ponadto sytuacja kadrowa Stoke przed tym spotkaniem jest zdecydowanie lepsza niż u rywala. Co prawda Mark Hughes nie może dziś skorzystać z usług Geoffa Camerona oraz Petera Odemwingie ale Alan Pardew ma jednak zdecydowanie gorszą sytuację. Lista nieobecnych jest naprawdę długo - Santon, Ryan Taylor, de Jong, Campbell, Aarons i Ferreyra, a za czerwoną kartkę musi dodatkowo pauzować Mehdi Abeid. Podsumowując wydaje mi się, że faworytem są dziś gospodarze, co prawda jak na razie swoje mecze u siebie przegrywali ale dziś jest okazja na przełamanie. Sytuacja w Newcastle jest dość napięta, kibice domagają się ustąpienia Alana Pardew z roli menadżera drużyny "Srok", a i sama sytuacja kadrowa jest dość trudna. Myślę,że Stoke dziś się przełamie i zdobędzie komplet punktów na swoim obiekcie.

