Premier League - Typy i Analizy Forum bukmacherskie :: Piłka Nożna - Typy i Analizy :: Ligi Zachodnie Strona 157 z 157: 1 ... 154 155 156 157 M Użytkownik avatar Postów: 550 Data rejestracji: 13.04.10 Dodany: 21-02-2015 20:19 #3121 Tottenham – West Ham United W bardzo ciekawy okres weszła ekipa Tottenhamu, która w ostatnim czasie i najbliższej przyszłości zagra kilka interesujących spotkań. W rozgrywkach ligowych w lutym było zwycięstwo nad Arsenalem (2-1) i porażka z Liverpoolem (2-3), a w miniony czwartek występ w 1/16 finału LE (remis z Fiorentiną 1-1). Za chwilę będzie rewanż, a kilka dni później finał pucharu ligi z Chelsea. Na rozkładzie Spurs sporo londyńskich klubów, a w niedzielę na White Hart Lane zawita kolejny klub ze stolicy – WHU. Zespół, który wydaje się, że miał już swoje pięć minut w tym sezonie i nie wykorzystał szansy. Po porażce z Liverpoolem, Młoty zaliczyły dwa remisy z obecnie topowymi zespołami – Southampton i United. Rezultaty na plus, ale też w sumie pokazały miejsce w szeregu tej drużyny – na coś więcej niż 8. miejsce chyba nie wystarczy umiejętności. Tottenham przy dobrym układzie ma ogromne szanse powalczyć o 4. miejsce, a więc eliminacje do Champions League, bo występy w LE o ile się nie mylę, ma już zapewnione. Ciśnienia wielkiego nie będzie, a może się udać, bo jednak Arsenal, czy United są w zasięgu Tottenhamu. I tutaj zdecydowanie widzę szanse na zwycięstwo ekipy Spurs w starciu z Młotami. Opiekun Spurs ma dokonać kilku zmian w porównaniu z meczem czwartkowym, ale to raczej bez znaczenia. Gospodarze zdają sobie z rangi tej potyczki, a wobec sobotnich wyników (porażka United), nie powinni zawieść. WHU ostatnio urwał punkty United i Świętym, ale na więcej ich nie będzie stać. Tottenham @ 1.80 Bet365 Everton – Leicester City Dla Evertonu obecny sezon jest już praktycznie przegrany. Europejskich pucharów na jesień nie będzie. Olbrzymia strata do czołowych miejsc, odpadnięcie z krajowych pucharów. Pozostała tylko walka Ligę Europy (w czwartek triumf nad Young Boys 4-1) i… prawdopodobnie także ligowy byt. Ten wypadałoby jak najszybciej zapewnić, bo na koniec sezonu może być różnie. Wysoki triumf w Bernie i dobra skuteczność powinna pomóc The Toffees w osiągnięciu sukcesu na krajowym podwórku, choć sukces nie brzmi tu najlepiej. Everton ma swoje problemy, a sam fakt zaledwie jednej wygranej w sześciu tegorocznych meczach mówi wiele. Jednak podkreślam – Everton na pewno nie zapomniał jak się gra w piłkę na dobrym poziomie i wydaję mi się, że w niedzielę to udowodni. Rywal do przełamania się idealny – outsider, beniaminek. Zespół, którego szanse na pozostanie w Premier League są małe, a bieżąca seria czterech porażek robi swoje. Może nie były to porażające przegrane, ale jednak – Stoke City, United, Crystal Palace i Arsenal Londyn – połowa drużyn, z którymi klub Marcina Wasilewskiego powinien „zapunktować”, a obie porażki miały miejsce na własnym terenie. To pokazuje też, że możliwości Leicester City są ograniczone. Ponadto gospodarze wystąpią w niedzielę w dobrym składzie, a do gry wracają Leighton Baines i Aaron Lennon. Goście nie mają nic do stracenia – muszą szukać w każdym meczu punktów, a więc konieczne będą ataki. Warto dodać, że ze zdobywaniem bramek na wyjazdach Lisy nie mają problemów – trafiali w czterech kolejnych spotkaniach, w tym na Emirates Stadium i Old Trafford. Akurat z defensywą Everton ostatnio nie miał problemów, ale na ogół jednak bramki tracą. I tutaj widzę szansę beniaminka. obie strzelą @ 1.83 Bet365 over 2,5 @ 2.00 Bet365 Edytowane przez M dnia 22-02-2015 17:20 jack13 Użytkownik avatar Postów: 2603 Data rejestracji: 16.11.12 Dodany: 22-02-2015 09:35 #3122 cache.images.core.optasports.com/soccer/teams/150x150/675.png - cache.images.core.optasports.com/soccer/teams/150x150/684.png ANGLIA, PREMIER LEAGUE – 22.02.2015. godz. 13:00 Spotkanie: Tottenham – West Ham Typ: over 2.5 Kurs: 1.72 Buk: unibet Analiza: WYNIK 2:2 :win: Przed nami kolejne derby Londynu nie te najbardziej emocjonujące ale i w tych walki, emocji na pewno nie zabraknie, na White Hart Lane j gdzie swojej mecze rozgrywa miejscowa ekipa Tottenhamu przyjeżdżają „Młoty”. Ekipę gospodarzy czeka chwila prawdy, zespół Pochettino rozegra w przeciągu 16 dni sześć spotkań i wszystkie mające ogromny wpływ na przebieg tego sezonu. Rywalizacja na krajowym podwórku o miejsca premiowane grą w Lidze Mistrzów, walka w Lidze Europejskiej która też może być przepustką do elitarnych rozgrywek, oraz finał Pucharu Ligi Angielskiej z Chelsea. Czekają ich ciężkie dni ale na pewno pocieszeniem dla trener jest fakt że ma do dyspozycji całą kadrę a bez rotacji się nie obędzie. Dziś raczej dużych zmian w składzie nie można się spodziewać bo jest to mega ważne spotkanie, aktualnie „Koguty” zajmują szóste miejsce ale Manu przegrało w tej serii spotkań a Southampton gra z Liverpoolem tak więc zwyciężając odrabia się straty do dwóch ekip, a także pozbywa się West Ham z tej walki. W czwartek zespół rozegrał pierwsze spotkanie w ramach 1/16 finału Ligi Europejskiej remisując 1:1 z Fiorentiną zobaczymy jak wpłynie to spotkanie na ich dzisiejsza postawę szczególnie mam tu na myśli defensywę która wystąpiła w podstawowym składzie w przeciwieństwie do linii ofensywnych w której od początku nie zagrali Kane, Lamela, Mason a nie da się ukryć że formacja defensywa to po raz kolejny najsłabszy punkt tej ekipy zresztą 34 bramki stracone w lidze idealnie to pokazują. West Ham rozgrywa fantastyczny sezon patrząc przez pryzmat tego że rok temu niemal tym samym składem bili się o ligowy byt. Praca Sama Allardyce przynosi efekty, wreszcie stali się zespołem potrafiącym grać kombinacyjnie a nie tylko długa piłka i walka w powietrzu – zgranie tych dwóch sposobów daje im aktualnie ósme miejsce. Było znacznie lepie ale w ostatnich pięciu spotkaniach wygrali tylko raz, jednak trzeba mieć na uwadze ze grali z takimi zespołami jak Manu 1:1, Southampton 0:0 oraz Liverpool 2:0 te dwa remisy to na pewno duże osiągniecie. Na pewno trener martwi ostatnia dyspozycja wyjazdowa zresztą od początku sezonu w tym aspekcie mieli problem a aktualnie nie wygrali od pięciu spotkań do tego przegrali ostatnio bardzo wysoko z West Brom 4:0. Na pewno nie są już tak pewnie grającym zespołem jak na początku sezony do tego wszystkiego pojawiły się problemy kadrowe - z kontuzją zmaga się Andy Carroll, a występ pięciu kolejnych graczy: Cheikhou Kouyate, Diafry Sakho, Winstona Reida, Jamesa Collinsa i Matthew Jarvisa stoi pod znakiem zapytania natomiast Morgan Amalfitano został zawieszony na trzy spotkania. Nikogo tutaj remis nie będzie zadawalał gospodarze musza wykorzystać wspomniany wyżej fakt a jeśli chcą zając miejsce w pierwszej czwórce takie spotkania tym bardziej u siebie trzeba wygrywać. Nie ma co ukrywać zespół jest w wysokiej formie i nawet porażka z Liverpoolem 3:2 tego obrazu nie zmazuje bo było to świetne spotkanie z obu stron a o końcowym sukcesie zadecydowały detale. Swoją moc przed własną publicznością pokazali ostatnio wygrywając zasłużenie derby z Arsenalem czy gromiąc Chelsea 5:3. West Ham jeśli chce wrócić do walki o puchary musi zainkasować komplet punktów niestety widać po tej ekipy spadek formy tym bardziej w meczach wyjazdowych gdzie w defensywie nie czują się tak pewnie, z drugiej strony wysoką jakość utrzymają w ofensywie a trzeba mieć na uwadze fakt ze wygrali dwa ostatnie starcia tutaj 1:2 w pucharze i aż 0:3 przed rokiem w lidze. Edytowane przez jack13 dnia 22-02-2015 19:18 jack13 Użytkownik avatar Postów: 2603 Data rejestracji: 16.11.12 Dodany: 22-02-2015 11:40 #3123 cache.images.core.optasports.com/soccer/teams/150x150/674.png - cache.images.core.optasports.com/soccer/teams/150x150/682.png ANGLIA, PREMIER LEAGUE – 22.02.2015. godz. 15:05 Spotkanie: Everton – Leicester Typ: over 2.5 Kurs: 2.00 Buk: bet365 Analiza: WYNIK 2:2 :win: W jednym z niedzielnych spotkań 26. kolejki Premier League, Everton przed własną publicznością podejmował będzie ostatni w tabeli Leicester City. Obie ekipy od początku sezonu grają poniżej swych oczekiwań i na pewno obecne lokaty zajmowane to nie to co zakładano przed sezonem. Bezpośrednie starcie jest idealną rywalizacją do zdobycia cenny kompletu punktów. Everton to największe rozczarowanie sezonu, zespól który przed rokiem grał atrakcyjną, skuteczną piłkę i był bliski czwartego miejsce tak na dobrą sprawę w aktualnych rozgrywkach bardziej musi się martwić o to by czasami nie znaleźć się w strefie spadkowej, aktualnie mają tylko pięć punktów przewagi nad tą strefą. Tak naprawdę wiele w zespole się nie zmieniło od zeszłego sezon jeśli chodzi o kadrę natomiast styl gry uległ zdecydowanie pogorszeniu szczególnie mam tu na myśli postawę w defensywie a raczej jest brak, już prawie stracili tyle samo bramek co w poprzednim całym sezonie. Jakaś tam poprawa jest remis z Liverpoolem, wygrana z rozpędzonym wówczas zespołem Crystal Palace a ostatnio minimalna porażka po dobrym meczu z Chelsea. Punktem zwrotnym dla zespołu może być zwycięstwo w czwartkowy wieczór z Young Boys na wyjeździe 1:4 w ramach 1/16 finału Ligi Europejskiej, z drugiej jednak strony na pewno tamto spotkanie będzie miał wpływa na ich dzisiejsza dyspozycję fizyczną co będą się starali wykorzystać gości. Leicester jest w mega trudne sytuacji by nie powiedzieć beznadziejne. Mizerny dorobek 17 punktów beniaminka nie pozwala oczywiście na nic więcej jak zamykać ligowa stawkę. Do bezpiecznej strefy tracą pięć oczek na ich szczęścia cała trójka nie ugrała nic poza z jednym punktem Burnley tak wiec jest szans odrobienia tych strata ale nie mogą pójść tą samą drogą co uch główni rywale. A z wygrywaniem co u nich jest ciężko szczególnie na wyjazdach gdzie ugrali tylko siedem punktów. Słaba defensywa to ich główny problem, w ofensywie też nie jest świetnie ale w ostatnim czasie swoja waleczności i zaangażowaniem w tym aspekcie fajnie sobie poczynają ale przy postawie na tyłach nie daje to niestety punktów. Gospodarze do niedzielnego spotkania przystąpią osłabieni brakiem zawieszonego Garetha Barry'ego, a także kontuzjowanych Leona Osmana, Stevena Pienaara i Tony'ego Hibberta. Goście będą musieli sobie poradzić tylko bez Kaspera Schmeichela. Everton dalej z tymi samymi problemami nie potrafią sobie poradzić ze swoją grą w defensywie, ofensywa też ostatnio nie zachwyca ale dziś na pewno inny rodzaj przeciwnika i będzie o wiele więcej miejsca od popisu dla tej formacji. „Lisy” widać że walczą i dziś w ich wykonaniu można się spodziewać kolejnego spotkania w którym nie odpuszczą. Potrafili ostatnio zdobywać bramki w meczach wyjazdowych z Kanonierami, United, Liverpoolem oraz Tottenhamem to i dziś moim zdaniem trafią do bramki a swoje do overa dołożą gospodarze. Pierwsze spotkanie w tym sezonie zakończyło się remisem 2:2. Edytowane przez jack13 dnia 22-02-2015 19:18 M Użytkownik avatar Postów: 550 Data rejestracji: 13.04.10 Dodany: 03-03-2015 14:26 #3124 Southampton FC - Crystal Palace Mały kryzys dopadł ekipę Świętych, która wypadła już z top 5. Premier League, a w pięciu ostatnich meczach zdobyła tylko cztery punkty. Co ważne, oprócz przegranego starcia z Liverpoolem – pozostałe spotkania były rozgrywane z niżej notowanymi przeciwnikami. Mało tego, podopieczni Ronalda Koemana zatracili skuteczność – w pięciu kolejkach trafili tylko raz (!!!), co nie najlepiej świadczy o obecnej formie napastników. To statystyki, a ja liczę, że dzisiaj będziemy świadkami przełamania Świętych. Wydaje się, że Southampton w starciu z Crystal Palace musi zainkasować pełną pulę punktów, bowiem w najbliższym czasie zespół holenderskiego szkoleniowca czeka kilkunastodniowa przerwa, a kolejny mecz rozegra dopiero 15 marca i będzie to pojedynek w Londynie z Chelsea. Zawodnicy Crystal Palace rundę rewanżową mają bardzo udaną i na wyjeździe jeszcze nie przegrali (dziesięć punktów w czterech meczach). Gorzej wiedzie im się na własnym terenie, ale dziś miejscem konfrontacji będzie obiekt Świętych. W miniony weekend Orły odniosły duży sukces, wygrywając z West Ham United (3-1) i poprawiły swoją pozycję w lidze. Zresztą, w tym roku drużyna pod wodzą Alana Pardewa spisuje się naprawdę dobrze i może być wymagającym rywalem dla Southampton. Ja jednak liczę na przebudzenie gospodarzy. Jeśli przez tyle czasu grali na wysokim poziomie, to bez wątpienia będą w stanie do tego wrócić. Ponadto do składu Świętych wraca Toby Alderweireld, natomiast w szeregach gości nie wystąpią Jordon Much, Fraizer Campbell, Yaya Sanogo i Marouane Chamakh. Southampton @ 1.70 Bet365 WuHaPe Użytkownik avatar Postów: 926 Data rejestracji: 21.08.13 Dodany: 03-03-2015 21:07 #3125 W środę, o godzinie 20:45 rozpocznie się starcie zespołów z zupełnie odmiennymi celami w tym sezonie. Zajmująca obecnie drugie miejsce w BPL drużyna Manchesteru City podejmie na własnym boisku ekipę z Leicester, której kibice mogą śmiało stwierdzić: "Odwróć tabelę - nasi na czele". Broniący się przed spadkiem goście znajdują się obecnie w nieciekawej sytuacji, do strefy niezagrożonej spadkiem brakuje im bowiem 4 punktów. Ostatnie "wyczyny" zawodników Leicester zmusiły władze klubu do spotkania ze szkoleniowcem Nigele Pearsonem, które według mediów miało zakończyć się zwolnieniem trenera. Wbrew spekulacjom Pearson, który prowadzi drużynę od 2011 roku, zachował posadę i już w następnym meczu jego podopieczni sprawili sporą niespodziankę, remisując z Evertonem. Co prawda drużyna z Liverpoolu ten sezon powinna jak najszybciej zakończyć, bowiem grają dramatycznie i byli blisko przegranej z Leicester, ale marnujący przez cały mecz wyborne okazje Lukaku znalazł się w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu i wywalczył punkt dla Evertonu. Oglądając ten mecz miałem mieszane uczucia względem przyjezdnych. Z jednej strony potrafią stworzyć całkiem niezłe sytuacje bramkowe w ofensywie, grają w linii ataku całkiem odważnie, jednak ich obrona praktycznie nie istnieje. Piłkarze Evertonu potrafili bez większych problemów potrafili podejść pod bramkę Schwarzera, stwarzając wiele zagrożeń zarówno przy szybkiej wymianie podać, ataku pozycyjnym jak i górnych dośrodkowaniach. Tylko nieporadność Lukaku i jego kompanów tłumaczy końcowy wynik tego spotkania. Pomijając ten mecz, Leicester przegrało pięć spotkań z rzędu w lidze, a ich bilans meczów na wyjeździe to tylko dwie wygrane przy 10 porażkach (remisowali dwa razy). Naprzeciw ostatniej drużynie w tabeli stanie wicelider BPL, drużyna Manchesteru City. Wbrew pozorom również podopieczni Pellegriniego nie mają powodów do zadowolenia w ostatnim czasie, a sam Chilijczyk powinien zdaniem dziennikarzy poważnie potraktować plotki o jego zwolnieniu. Mimo tego, że Obywatel przystępowali do meczu z Barceloną po wygranej 5:0 z Newcastle, a Katalończycy po wpadce z Malagą, to ostatecznie 3 punkty wywieźli goście, a City pojedzie na Camp Nou z nadzieją na odrobienie straty z pierwszego meczu u siebie. Jakby tego było mało, w meczu ligi angielskiej ulegli na wyjeździe ekipie z Liverpoolu również 1:2 i mocno skomplikowali sobie ewentualne zbliżenie się do Chelsea, która ostatnio również się potknęła na krajowym boisku (remis z Burnley). Jutrzejszy mecz powinien stanowić swego rodzaju bodziec dla The Citizens, pozwolić podnieść morale drużyny i odpowiednio naładować się fizycznie i mentalnie na rewanż z Barceloną. Oczywiście w międzyczasie będzie jeszcze przystanek w Lancashire (mecz ze wspomnianym już Burnley), ale to mecz przed własną publicznością powinien być dla Manchesteru odskocznią od ostatnich wyników. Cel jest jeden - wygrana i to wysoka. Nie wierzę, że City zagra zachowawczo w tym meczu i pozwoli sobie na nonszalancką wygraną jednym golem przewagi. Pellegrini co prawda zapowiada ewentualne rotacje w składzie, ale nie uważam, aby ryzykował na tyle, żeby stworzyć Leicester pretekst do nawiązania jakiejkolwiek walki. Według mnie nawet jeśli częste roszady w obronie i słaba postawa Kompany'ego, który przewodzi tej formacji spowoduje utratę gola, to City będzie w stanie odpowiedzieć trzema, może nawet czterema golami (patrz: obrona Leicester). Ja osobiście stawiam na 3:1 dla gospodarzy. simone21 Użytkownik avatar Postów: 104 Data rejestracji: 03.10.12 Dodany: 04-03-2015 13:39 #3126 Manchester City - Leicester 04.03.2015 20:45 Typ: -3,5 Kurs: 1.63 bet-at-home :win::win: Zawodnicy Manchesteru City w środowy wieczór zmierzą się na Etihad Stadium z Leicester City. Man City po nieudanym ostatnim tygodniu będzie chciał poprawić humory dzisiaj kibicom i sobie. Tydzień temu we wtorek przegrali z Barceloną 2-1 a w weekend ulegli Liverpoolowi także 2-1. Mistrzowie Anglii na pewno nie tak wyobrażali sobie zmagania w najważniejszych meczach sezonu. Mistrzowski tytuł oddalił się od nich i nie będą mogli sobie pozwolić już na żadną wpadkę. Po nieudanym tygodniu trener będzie chciał spróbować czegoś innego. Zmiana zawodników na niektórych pozycjach może wpłynąć korzystnie, ponieważ rezerwowi dotąd piłkarze będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony, żeby zostać w podstawowej 11 na stałe. Do dyspozycji Manuela Pellegriniego będzie cała kadra więc będzie miał z czego wybierać podopieczny City. Sytuacje Leicester jest bardzo nieciekawa. Po 26 spotkaniach zajmują ostatnie miejsce w tabeli i tracą sporo do bezpiecznego miejsca. Utrzymanie się tuż po awansie będzie więc niezwykle trudne. W ostatnich 5 spotkaniach zdobyli tylko 1 punkt remisując w zeszły weekend z Evertonem. Nie jest to jednak zbyt duży wyczyn, ponieważ Everton gra ostatnio słabo i nie ma najlepszej serii. Jest na pewno za mało żeby myśleć o jakichkolwiek szansach na utrzymanie, ponieważ rywale w walce o utrzymanie zdobywają znacznie więcej punktów. Pocieszające jest, że w drużynie Nigela Pearsona nie ma znaczących absencji i w dzisiejszym meczu Lisy będą mogły wystąpić w najmocniejszym zestawieniu. Spodziewam się ciężkiego boju o ligowe punkty. Leicester nie będzie raczej ruszał z Man City na wymianę ciosów tylko będzie czekał na swoją okazję z jakiś kontr. City pod presją stawki meczu będzie grał ostrożnie. Myślę, że więcej niż 3 gole tutaj nie zobaczymy Edytowane przez simone21 dnia 04-03-2015 22:52 simone21 Użytkownik avatar Postów: 104 Data rejestracji: 03.10.12 Dodany: 04-03-2015 14:00 #3127 Newcastle - Manchester Utd 04.03.2015 20:45 Typ: BTS Kurs: 1.79 bet-at-home :lose::lose: W środowym spotkaniu 28. kolejki Premier League zmierzą się zespoły, których starcia w angielskiej ekstraklasie do niedawna były jednymi z bardziej elektryzujących - na St James' Park Newcastle United podejmie Manchester United. "Sroki" nie walczą już praktycznie o nic, za to przyjezdni za wszelką cenę muszą utrzymać miejsce w czołowej czwórce. Początek meczu o godzinie 20:45. Newcastle ostatnim zwycięstwem z Aston Villa praktycznie zapewnił sobie utrzymanie w Premier League. Na nic więcej raczej szans już nie mają szans więc plan na sezon wykonany. Do dzisiejszego meczu przystąpią więc z luzem. U siebie Newcastle gra całkiem dobrze. Pokonali m.in. Chelsea, Liverpool, Everton. Strzelają także dość duzo bramek na własnym boisku. Praktycznie w każdym meczu u siebie trafiali do bramki rywala. Dzieje się to m.in. za sprawą Cisse, który jest w czołówce strzelców Premier League. Papiss Cisse zdobywa bramkę średnio co 84 minuty w obecnych rozgrywkach Premier League - to najlepszy wynik w całej lidze wśród zawodników, którzy strzelili do tej pory co najmniej cztery gole. John Carver sporo zmartwień przed środowym meczem z Man Utd - szkoleniowiec "Srok" nie może skorzystać z aż ośmiu zawodników, w tym m.in. Remy'ego Cabelli, narzekającego na uraz kolana, czy Jacka Colbacka, który jest zawieszony za czerwoną kartkę. Na St James' może nie zagrać również Massadio Haidara, który zmaga się z kontuzją kolana. Manchester Utd wciąż walczy o udział w przyszłorocznych rozgrywkach Ligi Mistrzów. Zajmują obecnie 4 miejsce z 50 punktami na koncie. Nad 5 Southampton mają jednak tylko punkt przewagi a nad 6 Liverpoolem 2 punkty. Wpadka z jednym meczem może ich wypchnąć z miejsca premiowanego awansem. Czerwone Diabły przystąpią zatem do tego meczu bardzo skoncentrowani i gotowi odnieść sukces. Mimo, żę Manchester nie prezentuje się jakoś wspaniale to na 21 ostatnich meczy przegrał tylko 2. W obozie Manchesteru United zupełnie odmienna sytuacja - do gry nie jest zdolny tylko kontuzjowany Robin van Persie. Do dyspozycji Louisa van Gaala są już wszyscy zawodnicy, którzy opuścili mecz z Sunderlandem, a więc Victor Valdes, Phil Jones i Luke Shaw. Jedyny znak zapytania to dyspozycja Michaela Carricka, który wrócił co prawda do treningów, ale wciąż może nie być gotowy do gry od pierwszej minuty. Zapowiada sie bardzo ciekawe spotkanie na które ma przyjść ponoć ponad 50 tysięcy widzów. Dla takiej publiki zawodnicy obu drużyn wzniosą się na wyżyny swoich możliwości i dadzą fanom sporo goli. Edytowane przez simone21 dnia 04-03-2015 22:52 mateusz1111 Administrator avatar Postów: 6800 Data rejestracji: 24.07.09 Dodany: 04-03-2015 19:38 #3128 Liverpool - Burnley 04.03.2015 21:00 Ostatnie dzisiejsze spotkanie w angielskiej Premier League zostanie rozegrane na Anfield Road, gdzie to miejscowa drużyna Liverpool podejmie Burnley. Nie da się ukryć, że faworytami tego spotkania są gospodarze, nie powinni mieć tutaj większych problemów, żeby zanotować zwycięstwa. Ekipa The Reds na chwilę obecną zajmuje szóste miejsce z dorobkiem czterdziestu ośmiu punktów. Nie da się ukryć, że ten zespół walczy o przepustkę gry do Europejskich Pucharów. Mają bardzo dużo szanse, żeby nawet trzecie miejsce i tym samym grać w Lidze Mistrzów, przeciez strata do Arsenalu wynosi zaledwie trzy punkty. Jeżeli o formę The Reds podczas ostatnich spotkań ligowych nie można przecież nic złego o tym powiedzieć, bowiem wygrali cztery z pieciu pojedynków. Dzisiejszy pojedynek rozegrają przed własną publicznością , gdzie to zanotowali siedem wygranych, pięciokrotnie remisowali oraz dwa razy przegrali swój mecz. Jak zobaczymy na ostatnie mecze tego zespołu na Anfield Road to nie mieli większych problemów ze strzeleniem bramek. Przecież okazali się lepsi m.in. od Manchesteru City oraz Tottenhamu, czyli dwóch czołowych ekip w lidze. Oba pojedynki kończyli wygranym, odpowiednimi wynikami 2-1 oraz 3-2. Trzeba przyznać, że ekipa Liverpoolu znajduje się w bardzo dobrej formie, spisują się bardzo dobrze i wygrywają kolejne spotkania. Nie da się ukryc, że są dużo mocniejszą ekią są gospodarze , to właśnie oni posiadają dużo wiekszy potencjał i mam nadzieję, że to potwierdzą podczas tego spotkania. Mają kim straszyć przecież swoich rywali, ponieważ można być pewnym, że od początku zagrają Lallana, Moreno, Coutinho czy Stuttiddge. Natomiast w składzie gospodarzy na pewno zabraknie Bradley Jones, Lucas Leiva, Jordon Ibe oraz Steven Gerrard. Goście obecnie znajdują się po drugiej stronie w ligowej tabeli, ponieważ mając zaledwie dwadzieścia dwa punkty i zajmują dziewiętnaste miejsce. Celem tego zespołu jest utrzymanie się w lidze, ale z takimi wynikami jakie notują ostatnio będzie bardzo ciężko coś im osiągnąć, ponieważ nie zanotowali żadnej wygranej w pięciu ostatnich pięciu meczach. A dzisiejsze spotkanie dodatkowo rozegrają na wyjeździe, gdzie to zanotowali jedną wygraną, pięciokrotnie remisowali oraz siedem razy ponosili porażkę. Jeżeli idzie o sytuację kadrową gości to na pewno bedą musieli poradzić sobie bez Kevina Longa, Matthew Taylora i Deana Marneya. Reasumując, nie da się ukryć, że zdecydowanym faworytem tego meczu są gospodarze i nie powinni mieć żadnych większych problemów z zanotowaniem zwycięstwa , tym bardziej, że ten mecz rozegrają na własnym obiekcie. Typ kto pierwszy dwie bramki - Liverpool Kurs 1.55 Buk WilliamHill MASZ JAKIES PYTANIA ??!! ZAPRASZAM NA PRIV W miarę możliwości odpiszę :) simone21 Użytkownik avatar Postów: 104 Data rejestracji: 03.10.12 Dodany: 04-03-2015 19:56 #3129 West Ham - Chelsea 04.03.2015 20:45 Typ: 2 Kurs: 1.56 bet-at-home :win::win: Dzisiejszego wieczoru The Blues wybiorą się do wschodniej części Londynu, by zmierzyć się z West Hamem United. Początek o godzinie 20.45. West Ham dobrze zaczął sezon 2014/2015. Ostatnimi czasy jednak nie ma dobrej serii. W ostatnich 5 spotkaniach rozgrywanych w Premier League Młoty zdobyły 3 punkty remisując z Manchesterm Utd, Southampton i Tottenhamem. Przegrali natomiast z Crystal Palace i Liverpoolem. Można powiedzieć, że mieli mocnych rywali jednak kilka miesięcy temu do właśnie West Ham był tym mocnym zespołem będącym w czołówce. Spadek formy może być spowodowany absencja kilku podstawowych zawodników. West Ham zajmuje obecnie 9 miejsce ze stratą 10 punktów do miejsca gwarantującego grę o europejskie puchary. Sytuacja kadrowa dalej we wschodniej części Londynu jest nieciekawa. Napastnik Andy Carrol nie zagra w meczu z powodu kontuzji kolana, z kolei Carlton Cole zmaga się z problemem ścięgna udowego i również wątpliwe jest by zagrał w najbliższym spotkaniu. Morgan Amalfitano nie zagra z powodu zawieszenia po tym, jak otrzymał czerwoną kartę w meczu z West Brom w FA Cup w ubiegłym miesiącu. Chelsea zdobyła w ostatnia niedzielę puchar Capital One Cup pokonując w finale Tottenham 2-0. W lidze także spisują się bardzo dobrze. Zajmują obecnie 1 miejsce z przewagą 5 punktów na drugim Manchesterem City. Ponadto mają mecz mniej rozegrany od City. Podopieczny Chelsea może być zadowolony ze swoich zawodników. przegrali tylko 2 mecze w ligowych rozgrywkach. The Blues prezentują wysoka formie jeśli nic się nie wydarzy powinni sięgnąć także po puchar Premier League. Jedyny zawodnik, który nie będzie do dyspozycji w dzisiejszym meczu dla trenera to Nemanja Matic, który wciąż odbywa karę po otrzymaniu czerwonej kartki w meczu z Burnley. Chelsea jest faworytem tego spotkania. Nie spodziewam sie tutaj żadnej niespodzianki. Edytowane przez simone21 dnia 04-03-2015 22:53 Gerrard5 Użytkownik avatar Postów: 3346 Data rejestracji: 03.08.07 Dodany: 07-03-2015 11:24 #3130 WWW Queens Park Rangers – Tottenham Hotspur 7.III Godz. 16:00 W weekend kibice będą emocjonować się ćwierćfinałowymi pojedynkami Pucharu Anglii. Choć piłkarze Tottenhamu już dawno pożegnali się z rozgrywkami, nie będą próżnować. W sobotę rozegrają zaległy pojedynek 27. kolejki Premier League z Queens Park Rangers. QPR w ostatniej kolejce grało mecz derbowy z Arsenalem na Loftus Road i oczywiście nie było faworytem. W pierwszej połowie toczyła się jednak wyrównana walka, w pewnym momencie to goście byli bliżsi zdobycia bramki. Po przerwie dwie akcje Arsenalu w odstępie zaledwie pięciu minut dała prowadzenie gościom, a QPR dopiero w końcówce strzeliło honorową bramkę. Wygrana Aston Villi sprawiła, że zespół Tima Sherwooda ma teraz trzy punkty przewagi nad QPR właśnie i sytuacja beniaminka staje się coraz gorsza. Londyńczycy w dziesięciu ostatnich kolejkach wygrali tylko raz, a przegrali aż siedmiokrotnie. Jeśli tak dalej pójdzie to w przyszłym sezonie znów będą grali w Championship. Tottenham po przegranym finale Pucharu Ligi grał ze Swansea u siebie. Spurs szybko objęli prowadzenie jednak Swans odpowiedzieli już po 12 minutach i do przerwy mieliśmy remis. W drugiej połowie drużyny Pochettino strzeliła dwie bramki i mimo gola Swansea w końcówce Koguty zdołały dowieźć korzystny wynik do końca. Nie od dziś wiadomo, że defensywa Spurs mocno odstaje od innych formacji obronnych innych zespołów z czołówki Premier League. Tottenham stracił aż 38 goli, to o osiem bramek więcej niż drugi w tym zestawieniu Arsenal i Liverpool i wynik na poziomie 17 w tabeli Aston Villi. To może zadecydować o tym, że Spurs nie będą się liczyć w walce o czwórkę, do której tracą obecnie już sześć punktów (mają jednak jeden mecz do rozegrania więcej). To ważne spotkanie dla QPR, które traci już trzy punkty do bezpiecznego miejsca. Tottenham walczy jednak również, tyle że o kontakt z czołówką. Goście mają na tyle dużą siłę rażenie, że by liczyć się w tym meczu gospodarze też będą musieli zagrać przynajmniej tak jak w pierwszej połowie meczu z Arsenalem, tyle że skuteczniej. Queens Park Rangers – Tottenham Hotspur Typ: +2.5 Kurs: 1.88 [*] Umieść tą świeczkę w swoim statusie na znak protestu przeciw karczowaniu puszczy Tupolewami. M Użytkownik avatar Postów: 550 Data rejestracji: 13.04.10 Dodany: 07-03-2015 15:04 #3131 QPR – Tottenham Broniący się przed spadkiem zespół QPR w dniu dzisiejszym rywalizować będzie z walczącym o europejskie puchary Tottenhamem, który kilka dni temu zaliczył udany występ, wygrywając na własnym obiekcie z ekipą Swansea (3-2). Było to cenne i ważne zwycięstwo, bowiem wcześniej zawodnicy Spurs zanotowali kilka spotkań bez wygranej – w Premier League, ale również w starciach Ligi Europy. Przełamali się i wciąż pozostają w grze nawet o 3. lokatę. Priorytetem wydaje się być dzisiejszy triumf nad QPR, który pozwoli się zbliżyć do Arsenalu na cztery punkty, a do United na trzy. Piłkarze QPR w siedmiu tegorocznych pojedynkach zdobyli zaledwie cztery oczka, wygrywając na wyjeździe z Sunderlandem i remisując 1-ego stycznia z walijską Swansea. Pozostałe mecze przegrali – ostatnio z Arsenalem Londyn u siebie (1-2). Na podobny rezultat liczę dzisiaj. QPR to przede wszystkim Charlie Austin (15 goli w lidze) i długo, długo nic. Zdecydowanie większe możliwości ma ekipa Tottenhamu – to nie ulega wątpliwości. Mało tego. Jak do tej pory zespół Spurs przegrał wszystko co mógł – finał pucharu ligi z Chelsea przed tygodniem, odpadł z Ligi Europy (uległ Fiorentini), więc pozostała tylko i wyłącznie walka o top 4, a to cel do osiągnięcia – nie mam wątpliwości. Pierwszy mecz w tym sezonie zakończył się wysokim zwycięstwem Tottenhamu (4-0) i to już wiele mówi. W dodatku gospodarze będą dzisiaj musieli sobie radzić bez swojego kapitana Joeya Bartona. Liczę na triumf Spurs. Tottenham @ 1.83 Bet365 over 2,5 @ 1.73 Bet365 Edytowane przez M dnia 07-03-2015 19:03 jack13 Użytkownik avatar Postów: 2603 Data rejestracji: 16.11.12 Dodany: 09-03-2015 17:58 #3132 cache.images.core.optasports.com/soccer/teams/150x150/662.png - cache.images.core.optasports.com/soccer/teams/150x150/660.png ANGLIA, PUCHAR FA – 09.03.2015. godz. 20:45 Spotkanie: Manchester United – Arsenal Londyn Typ: over 2.5 Kurs: 1.84 Buk: unibet Analiza: WYNIK 1:2 :win: Na wielki mecz pucharu Anglii musieliśmy czekać do ćwierćfinału poprzednie rundy nie dostarczyły nam tyle emocji na ile będzie mogli liczyć na Old Trafford gdzie Manchester United będzie podejmować Arsenal Londyn. Dla obu trenerów jest to jedyna okazja do wygrania jakiegoś trofeum w tym sezonie, dla Van Gaal to pierwsza okazja na zdobycie trofeum z Czerwonymi Diabłami, Arsenal natomiast broni tego tytułu – tak więc na pewno nie będzie tutaj żadnych rotacji jeśli chodzi o skład wyjdą dwie najmocniejsze jedenastki obu panów. W takie sytuacji nie ma co się martwić o jakoś w ofensywie po stronie gospodarzy – Rooney, Di Maria, Herrera, Fellaini, Kanonierzy odpowiedzą – Giroud, Sanchezem, Ozilem czy Cazorlą. Te czwórki będą mieli dziś wiele okazji do popisu bo najsłabsze punkty obu zespołów w tym sezonie to zdecydowanie defensywa i żadne z opiekunów tego nie ukrywa. To że zaciekle muszą walczyć o miejsce w pierwszej czwórce Premier League to głównie wina duże ilości prostych błędów defensorów. Na Old Trafford Manu wygląda od początku świetnie przegrali tylko dwa mecz to co jednak najistotniejsze grają bardzo skutecznie mają najlepszy bilans bramek zdobytych. Arsenal natomiast na wyjazdach jest skuteczny ale strasznie zawodzi w defensywie jak zwykle zresztą. W tym sezonie jedno spotkanie za nimi na Emirates Stadium dość niespodziewanie wygrała ekipa Czerwonych Diabłów 1:2 – niespodziewanie bo wówczas ten zespół się zgrywał i nie prezentował najwyższej formy, z drugiej strony Arsenal też na pewno nie wyglądał tak dobrze jak teraz szczególnie w ofensywie. Nie ma co tu dużo więcej pisać mi wystarcza ze widziałem niemal wszystkie spotkania w większym lub mniejszym wymiarze czasowym obu ekip - problemy w defensywie i duża kreatywność jeśli chodzi o działania w ofensywie to taka krótka charakterystyk tych ekip na tym etapie rozgrywek. Do tego to Puchar i tak naprawdę jeden mecz jeśli ktoś wygra gra dalej bez rewanżu a wiadomo w takich starciach bramka otwiera spotkanie. Edytowane przez jack13 dnia 13-03-2015 09:02 mateusz1111 Administrator avatar Postów: 6800 Data rejestracji: 24.07.09 Dodany: 13-03-2015 13:31 #3133 Burnley - Manchester City 14.03.2015 18:30 Ostatnie sobotnie spotkanie w angielskiej Premier League zostanie rozegrane pomiędzy Burnley z Manchesterem City. Ameryki chyba nie odkryję twierdząc, że faworytem tego spotkania są goście. Nie da się ukryć, że obie drużyny obecnie znajdują się po dwóch odmiennych stronach w ligowej tabeli. Zdecydowanie w gorszej sytuacji są gospodarze, którzy jeszcze przed rozpoczęciem spotkania są skazani na porażkę. Z dorobkiem zaledwie dwudziestu dwóch punktów zajmują dziewiętnaste miejsce. Celem tego zespołu jest utrzymanie się w lidze, ale nic tak naprawdę będzie to trudne zadanie do osiągnięcia. Przecież w pięciu ostatnich pojedynkach nie zanotowali żadnej wygranej, jedynie dwa razy remisowali w pozostałych meczach musieli uznać wyższość rywala. Owszem mieli trudnych rywali, ale chociażby nie umieli pokonać West Brom czy Swansea. Niewątpliwie trudno jest wygrać mecze jak regularnie traci się bramki, przecież ani razu nie zachowali czystego konta w pięciu ostatnich pojedynkach. Owszem nie można zlekceważyć tego zespołu przecież udawało im się strzelać bramki chociażby Manchesterowi United czy Chelsea i to miało miejsce na wyjazdach. Nie chce mi się wierzyć, żeby mogliby tutaj bronili swojej bramki. TYm bardziej, że na pewno chcieli się przedostać pod bramkę rywali, ponieważ defensywa rywali nie jest najmocniejszą ich stroną. Nie da się ukryć, ze będzie najwięcej zależało od najlepszego strzelca tego zespołu Ingsa, mimo, że ten zawodnik narzekał na problemy zdrowotne w ostatnich dniach to na pewno zagra tutaj od początku. Anglik ma już dziewięć trafień na swoim koncie. Nie można jeszcze zapominać o dwójce Barnesie oraz Boydzie, którzy również mogą zagrozić tutaj defensywie rywali. Gospodarze muszą też wziąć pod uwagę, że drużynę gości czeka mecz rewanżowy w Lidze Mistrzów za kilka dni z Barceloną i mogą mieć w głowach ten pojedynek. Jednak zespół Manchesteru City to klasa sama w sobie. Swoich najbliższych rywali przewyższają przynajmniej o jedną klasę. Podopieczni Pellegriniego słyną z solidnej gry w ofensywie. Nie mają żadnych problemów ze strzeleniem bramki rywalom, w każdym z ostatnich pięciu konfrontacji przynajmniej raz wpisywali się na listę strzelców. Były takie spotkania jak z Stoke czy Newcastle, gdzie to wygrywali odpowiednio 4-1 oraz 5-0. A w dodatku zagrają tak naprawdę w najsilniejszym składzie w ofensywie, ponieważ od początku zagrają Silva, Toure, Fernando, Navas , Aguero oraz Bony. Można być pewnym, że piłkarze tej drużyny nie raz wpiszą się na listę strzelców w tej drużynie. Niewątpliwie fakt, że przejezdni zagrają tutaj w najsilniejszym składzie jest ich sporym plusem. Warto jest zobaczyć na spotkania bezpośrednie, gdzie to każde z ostatnich pięciu spotkań kończyło się wynikiem overowym 2.5!! Mecz kilka miesięcy temu zakończył się dosyć sensacyjnym wynikiem, bo padł remis 2-2. Reasumując, faworytem są tutaj goście. Jednak patrząc na potencjał w ofensywie przejezdnych i fakt, że ekipa City w ofensywie jakoś za dobrze sobie nie radzi to spokojnie mogą paść tutaj trzy bramki. Mój typ over 2.5 Kurs 1.62 Buk Unibet MASZ JAKIES PYTANIA ??!! ZAPRASZAM NA PRIV W miarę możliwości odpiszę :) jack13 Użytkownik avatar Postów: 2603 Data rejestracji: 16.11.12 Dodany: 13-03-2015 14:42 #3134 cache.images.core.optasports.com/soccer/teams/150x150/683.png - cache.images.core.optasports.com/soccer/teams/150x150/665.png ANGLIA, PREMIER LEAGUE – 14.03.2015. godz. 16:00 Spotkanie: Sunderland – Aston Villa Typ: over 2 azjan Kurs: 1.86 Buk: Pinnacle Analiza: Mecz o sześć punktów tak nazywamy najczęściej spotkania pomiędzy ekipami które walczą ze sobą o ligowy byt, takie starcie będzie miało miejsce w ramach 29-ej kolejki angielskiej Premier League – na Stadium of Light gdzie swoje mecze rozgrywa ekipa Sunderland przyjeżdża Aston Villa. Dla mnie po raz kolejny kurs na bramki w takim starciu to jakieś nieporozumienie, zacznijmy jednak od początku. Gospodarze z dorobkiem 26 punktów plasują się na szesnastym miejscu mając cztery punkty przewagi nad znajdującymi się w strefie spadkowej QPR oraz Burnley (obie grają bardzo trudne mecze). Jest to oczywiście jakaś przewaga którą będzie można powiększyć. Problemem jest jednak forma zespołu a raczej zbyt zachowawcze granie o ile w starciu z Manu można zrozumieć cofnięcie się całą jedenastką tak w starciach z Hull, West Brom oraz QPR dało im raptem dwa oczka tym bardziej że dwa razy grali u siebie. Myślę że przyjdzie zmiana nastawienia bo grają u siebie, rywal po raz kolejny z dolnych rejonów do tego mający problemy ze skuteczność oraz zestawieniem linii defensywny ale o tym za chwilę. Pokazali już w tym sezonie również w takich starciach gdzie na bramki teoretycznie nie można było liczyć (kursy równie wysokie) że bardziej odważna gra popłaca) wygrali 3:1 z Crystal Palace oraz Stoke. Mają naprawdę fajny duet napastników Defoe oraz Fletcher czy kreatywnych graczy w drugiej linii Adam Johnson czy Alvarez. Problemy w defensywie wynikają z braku świeżości doświadczeni defensorzy jak O’Shea czy Brown to już nie ta półka co kiedyś coraz mniej zwrotni i popełniający coraz więcej błędów z tym związanych. Aston Villa i ich tragiczna gra w ofensywie doprowadziła zespół w dolne rejony na pierwsze bezpieczne miejsce z jednym punktem mniej od dzisiejszego rywala. Na szczęście wreszcie podziękowano Lambertowi za prowadzenie zespołu obu nie za późno. Utrzymanie zespołu i obudzenie go w ofensywie powierzono Sherwoodowi który przed rokiem zbierał doświadczenie w Tottenhamie. Efekt tego jest taki że pod jego wodzą zespół wygrał już trzy spotkania przy dwóch porażkach to co jednak ważniejsze strzelił prawie tyle bramek co przez cały okres pracy w tym sezonie jego poprzednika. Widać po ich grze że odzyskali pewność w ofensywie a jest w kim wybierać Benteke, G. Agbonlahor, S. Sinclair, A. Weimann to naprawdę znani gracze. Ofensywy Tim tym bardziej będzie potrzebował ze względu na duże problemy ze zestawieniem defensywy nie ujrzymy takich twarzy w defensywie jak lidera tej formacji Vlaara 13/0, Huttona 24/1, Bakera 8/0 oraz A. Cissokho. Dla mnie nie będzie to po prostu zamknięty pojedynek, gospodarze po ostatnich występach nie mają wyjścia muszą zagrać odważnie a jak wspomniałem potrafią być przy takiej grze naprawdę skuteczni a do takiej skusi ich jeszcze na pewno fakt związany z problemami defensywnymi gości. Goście widać że pod wodza nowego trenera odzyskują świeżość w ofensywie a Tim to na pewno trener który nie pozwoli sobie w tak ważnym starciu na to by jego zespół tylko bronił tym bardziej że ma odpowiednich graczy i jakość by strzelać bramki potrzebowali tylko takiej osoby która ich obudzi i chyba udaje się to powoli realizować.

