W 6 kolejce Premier League Sunderland podejmuje Liverpool i typuję w tym starciu niski wynik. Liverpool, za wyjątkiem spotkania z Swansea, notuje na razie same undery. Bilans bramkowy 5-3, co daje średnią 1,6. Sturridge chyba się na razie wystrzelał, z Sauthampton zagrał słaby mecz, a nie zagra Coutinho, który jest chyba najbardziej kreatywnym zawodnikiem the Reds. Sunderland jest na ostatnim miejscu (0-1-4). Tracił ostatnio sporo bramek, ale po zmianie trenera zawodnicy są zadowoleni i spodziewam się lepszej postawy tego zespołu. Zwłaszcza w defensywie, doświadczenie uczy że nowy trener postara się przede wszystkim nie przegrać w debiucie, zwłaszcza podejmując faworyta The Mackems powinni zagrać z większą asekuracją w defensywie i myślę że nie panie w tym meczu wiele bramek. Oczywiście wielkim osłabieniem Sunderlandu w ofensywie jest nadal brak kontuzjowanego Stevena Fletchera. Przejrzałem statystyki z ostatnich lat, od 2005 r. w meczach między tymi zespołami padły tylko 4 overy 2,5, natomiast było 10 underów.

