Liverpool ma za sobą dwa ciężkie spotkania przeciwko Manchesterowi United i Arsenalowi Londyn - oba te mecze przegrane. Sunderland ostatnio natomiast nieco obniżył loty przegrywając z West Brom 0-4, remisując z Newcastle i przegrywając z Arsenal. Dzisiaj jednak liczę na przełamanie "Czarnych kotów" i zwycięstwo z Liverpoolem. The Reds na Anfiled Road tylko zremisowali z Sunderlandem 1-1, mecze wyjazdowe natomiast Liverpool gra dość nierówno. Zazwyczaj albo je wygrywa (6 razy) albo przegrywa (również 6 razy), tylko raz zdarzyło się by mecz Liverpoolu wyjazdowy zakończył się podziałem punktów. Jeśli chodzi o Sunderland jest to drużyna, która u siebie potrafiła pokonać Manchester City więc The Reds czeka dzisiaj bardzo ciężka przeprawa. Co prawda gospodarze dzisiaj zagrają bez dwóch czołowych zawodników jaki są Lee Cattermole i Stephane Sessegnon ale również The Reds mają swoje problemy. Co prawda wrócili już do treningów Glen Johnson i Steven Gerrard ale nie sądzę by byli przygotowani na 90 minut gry. Wciąż natomiast poza kadrą są Daniel Agger i Lucas Leiva. Spodziewam się dzisiaj wyrównanych zawodów jednak z delikatnym wskazaniem na gospodarzy (stąd też typ na Sunderland). Myślę, że podopieczni Martina O’Neilla, którzy ostatnich meczach ligowych nie zachwycali skupiając się chyba na FA Cup dzisiaj zrekompensują to swoim kibicom i pokonają The Reds na Stadium of Light.

