Swansea podejmuje West Ham i wygląda na to, że może w końcu przełamać długą serię bez zwycięstwa. Patrząc tylko po wynikach, Łabędzie są w kiepskiej formie, po 3 porażkach z rzędu otwierają strefę spadkową. Mimo to wg kursów są faworytami z powodu licznych osłabień w ekipie Bilica. West Ham w dalszym ciągu bez swojego najskuteczniejszego zawodnika Dimitri Payeta, poza tym nie jest pewny występ 2 strzelca Mauela Lanziniego a na pewno nie zagra 3 strzelec Diafara Sakho. Tak więc Młoty prawdopodobnie znowu bez tróki najlepszych strzelców. W starciu ze Stoke w ataku grał Andy Carrol, ktory jest bez formy, ale i jego występ stoi dziś pod znakiem zapytania. Poza tym West Ham bez kilku innych piłkarzy (Winstona Reida, Victora Mosesa). Gospodarze tylko bez Edera (12/0). Na pewno mobilizacja w ekipie gospodarzy jest większa, bo sytuacja w tabeli zrobiła się niebezpieczna, myślę że jeśli zagrają tak jak przed tygodniem w starciu z Man City, gdzie byli bliscy wywalczenia punktu, to mogą dzisiaj w końcu wygrać bo przeciwnik w mocno okrojonym składzie.

