To na pewno jedno z bardziej wyrównanych starć. Gospodarze preferują styl zakupywania piłkarzy z Ameryki Południowej i później sprzedawania do jeszcze lepszych klubów na Zachód. Z kolei goście szkolą młodzież i dają jej szanse grania i promowania się. Szachtar w swojej lidze przewodzi z takim samym dorobkiem punktowym jak Dynamo Kijów. Piłkarze Mircei Lucescu w 17 spotkaniach wygrali 15 razy, 1 zremisowali i 1 przegrali. Strzelili najwięcej bramek w lidze, bo 53. Szachtar na jesień rywalizował w Lidze Mistrzów w grupie z PSG, Realem i Malmo i zajęli w niej 3 miejsce, za Francuzami i Hiszpanami, a byli przed Szwedami. W 6 spotkaniach wygrali tylko raz, a 5 przegrali - zwyciężyli tylko z Malmoe. W poprzedniej rundzie LE rywalizowali z Schalke i po remisie na Ukrainie 0:0, rozbili Niemców w Gelsenkirchen 3:0. Ich dzisiejszy rywal w Jupiler League zajmuje dopiero 3 miejsce, mając o 7 mniej niż Gent i 9 niż Club Brugge. Anderlecht w fazie grupowej grał z Karabachem, Tottenhamem i Monaco i zajął w niej 2 miejsce. W poprzedniej rundzie rywalizowali z Olympiakosem i wygrali po dogrywce 3:1, ale trzeba uczciwie powiedzieć, że sędzia był po stronie Greków. Porównując jednak potencjał obydwóch drużyn stawiam na to, że wygrają gospodarze - są bardziej doświadczeni w europejskich pucharach

