W sobotę odbędą się kolejne spotkania rozgrywane w ramach kwalifikacji do Euro 2016. W polskiej grupie Szkocja zmierzy się na własnym terenie z reprezentacją Gruzji. To właśnie podopieczni Gordona Strachana będą najpoważniejszym rywalem Polski do zajęcia drugiego miejsca w tej grupie, choć na pewno czyhać też będą Irlandczycy. Kwalifikacje do Euro mają to do siebie, że absolutnie nie wolno pozwolić sobie na stratę punktów będąc faworytem w meczu. Szkoci mają prawo w tej chwili czuć już małe ciśnienie po przegranej na wyjeździe z Niemcami i też z powodu Irlandii, która zdobyła trzy punkty na trudnym terenie w Gruzji. Po pierwszym meczu Szkoci mają jednak też prawo podejść z podniesioną głową do kolejnego, bowiem przeciwko najsilniejszej drużynie w grupie D nie zostali ''zjedzeni'' a nawet przysparzali im trochę strachu. Przy posiadaniu piłki przez 35% meczu mieli nawet realne szanse na wywalczenie remisu. Ogólnie zostawili po sobie dobre wrażenie i to między innymi stawia ich na dobrej drodze przed meczem z Gruzinami. Piłkarze gości ze wschodniej Europy nawet w czasie ich dobrej formy mieli problemy z grą na wyjeździe. Punkty głównie zdobywali na własnym terenie. Te czasy są już jednak trochę odległe bo były to kwalifikacje do MŚ 2014. Od tego czasu w meczach wyjazdowych (nie licząc półamatorskich drużyn) potrafili urwać punkty jedynie raz, kiedy to zremisowali z Finlandią (1:1). Za mocna okazała się też im Irlandia, z którą to przegrali 7 września, 1:2. Warto też nadmienić że Irlandczycy wówczas nie rozegrali najlepszego spotkania. Jeśli chodzi o sobotni pojedynek to biorąc pod uwagę niemoc wyjazdową tego zespołu i obecną sytuację reprezentacji Szkocji, można stwierdzić że nawet na jeden punkt nie mają co liczyć. Gordon Strachan oraz jego piłkarze na pewno nie pozwolą sobie na kolejną stratę punktów i o zwycięstwo będą walczyć do ostatniej minuty spotkania.

