Konsekwentnie stawiam na zespoły z Ameryki Południowej. Poza Urugwajem jak na razie przynosi to korzyści. Podobnie powinno być z Ekwadorczykami. Zawodnicy tej reprezentacji narodowej dzisiaj zagrają ze Szwajcarami. Stawiam w tym meczu na Ekwador z handicapem (0). Po pierwsze piłkarze Ruedy zagrają na swoim kontynencie, a dla mnie jest to naprawdę spory handicap. Europejskie reprezentacje, a taką jest Szwajcaria mogą mieć spore kłopoty z poprawną aklimatyzacją, a w samej końcówce może im po prostu brakować sił. Szwajcaria nie jest w ogóle taka mocna, na jaką ją kreują w mediach. Z racji wysokiego rankingu miała słabych rywali w swojej grupie kwalifikacyjnej i dzięki temu sobie z nimi poradziła. A Ekwador wywalczył 4. lokatę w eliminacjach w strefie, w której grały takie tuzy jak Argentyna, Kolumbia, czy Chile. Piłkarze z Ekwadoru w 16. spotkaniach wywalczyli 25 punktów i udało im się nawet wyprzedzić Urugwaj. Przed tym Mundialem piłkarze Ruedy zasygnalizowali naprawdę dobrą formę. Udało im się zremisować z Anglikami 2-2, czy z Holandią 1-1. A przecież np.: „Pomarańczowi” już pokazali, że są naprawdę mocni. Szwajcaria nie ma w swoich szeregach wielkich gwiazd, a dzisiaj taki ktoś mógłby im się przydać, bo ta potyczka może być na styku. A Ekwador poza lepszymi możliwościami kondycyjnymi ma kilku graczy, którzy mogą samodzielnie rozstrzygać losy Mundialowych konfrontacji (Caicedo, Enner Valencia, czy Antonio Valencia).

