Zacznę od tego, że wydaje mi się, że dzisiejsze spotkanie na Friends Arena będzie zupełnie innym spotkaniem niż to z piątku na Estadio da Luz gdy Portugalia wygrała 1-0. Wydaje mi się, że w tamtym spotkaniu "Trzem Koronom" przede wszystkim zależało na tym by nie stracić bramki (sami nie mieli bodaj ani jednej klarownej sytuacji podbramkowej). Jak wiemy założenia Szwedów wychodziły do 82 minuty spotkania kiedy to zwycięską bramkę dla Portugalii strzelił Ronaldo. Rewanż jednak wydaje mi się, że będzie zupełnie innym spotkaniem. Erik Hamren szkoleniowiec Szwedów mówi przed dzisiejszym spotkaniem, że jego podopieczni będą musieli zaprezentować się bardziej ofensywie przy równie stabilnej i dokładnej grze w defensywie jak na wyjeździe. Oczywiście w pierwsze założenia mogę uwierzyć ponieważ Szwedzi pokazali już nie raz nawet w tych eliminacjach, że gra ofensywna wychodzi im naprawdę dobrze (wspomnę spotkania z Niemcami w których strzelili łącznie 7 goli w 2 meczach) jednak myślę, że i Ronaldo i spółka (zapewne z kontrataków) będą mieli swoje szansę, wszak we wspomnianych meczach z Niemcami stracili, aż 9 goli więc defensywę "Trzech Koron" można jak najbardziej rozbić i strzelić im bramki. Ponadto warto wspomnieć, że w tabeli zespołów z 2.miejsc w swoich grupach (odliczając spotkania z najsłabszymi ekipami w grupie) zarówno Portugalia jaki i Szwecja miały na swoim koncie najwięcej goli strzelonych - po 15 bramek (tyle samo goli miały również reprezentacje Islandii oraz Francji). Obie jednak te drużyny sporo również traciły gole, Szwecja straciła 13 natomiast Portugalia 8 (m.in, bramki Portugalii strzelali piłkarze z Izraela czy Irlandii Północnej). Podsumowując liczę, że spotkanie rewanżowe pomiędzy Szwecją a Portugalią będzie wspominane jak starcie Zlatana Ibrahimovicia z Cristiano Ronaldo, myślę, że jeżeli Ci dwaj piłkarze zagrają na swoim najwyższym poziomie to będzie to znakomite widowisko okraszone bramkami. Myślę, że warto w tym meczu zagrać over 2.5 goli.

