Tylko dwa mecze przygotowałem jeśli chodzi o dzisiejszą noc w NHL. Tampa Bay Lightning spotyka się z Toronto Maple Leafs. A może na odwrót, bo to Toronto będzie drużyną przyjezdną. Typowałem ich przegraną z Washington Capitals, ponieważ mieli i mają problemy z kontuzjami wielu zawodników, a jednak łatwo wygrali bodaj 7-1. Ale był to mecz u siebie. Ogólnie jestem zachwycony możliwościami ofensywnymi Toronto i powinienem tutaj typować over 5.5, ale znów mam inne przeczucie. Poza tym Toronto przegrało 6 z ostatnich 10 spotkań i mimo łatwej wygranej nad Caps, potem przyszła przegrana z Hurricanes 2-3 (under). Drużyną gorzej cenioną niż Tampa Bay. Z resztą Tampa Bay dobrze broni grając u siebie (średnio 2 gole tracone), więc łatwo może tutaj dojść do remisu 2-2 czego chciałbym uniknąć. Toronto mimo tych możliwości ofensywnych (Kessel, Lupul) i tak w ostatnich meczach średnio strzelało po 2-3 bramki i ta średnia jest i tak zawyżona tym 7-1 z Caps, bo kilka razy tylko raz trafiali do bramek rywali. Tampa ostatnio w słabszej dyspozycji. Przegrali 4 z ostatnich 5 spotkań oraz remisowali 3 razy w ostatnich 7 spotkaniach. Nie strzelają zbyt wielu bramek i to jest ich bolączka (tracą więcej niż strzelają). W bramce Tampy Dwayne Roloson z GAA 3.16. W bramce Toronto Gustavsson z GAA 3.07. Słabi bramkarze w tym sezonie... dlatego wynik tutaj jest sprawą otwartą i trudną do przewidzenia. Ale ja stawiam na Tampe z dwóch względów. Na 12 ostatnich potyczek padało aż 8 underów, co pokazuje że defensywa Tampy w meczach bezpośrednich spisuje się dobrze. A także Toronto przegrało 4 ostatnie mecze z Tampą oraz 6 z ostatnich 8, mimo tego że Toronto miało wtedy mniej problemów kadrowych niż teraz. Myśle, że zmęczeni Maple Leafs nie dadzą rady Tampie. A czy jednak dojdzie do remisu czy nie, okaże się przed godziną drugą polskiego czasu.

