Dziś na tapetę biorę spotkanie w Serie A, gdzie o nic już nie grające Torino gra z również o nic nie grającą Sampdorią. Obie ekipy zajmują odpowiednio 9 i 10 miejsce. Różnica między obiema drużynami wynosi 3 punkty. Torino u siebie przegrało tylko 1 spotkanie, grają na własnym obiekcie świetnie i co ważne strzelają bardzo dużo goli, aż 37 bramek na 16 meczy co daje nam średnio ponad 2 gole na mecz. Stracili bramek 22 co daje nam ponad 1 bramkę straconą na mecz. Sampdoria na wyjazdach nie gra aż tak dobrze, tylko 4 mecze wygrane i aż 8 porażek. Pod znakiem zapytanie stoi występ L. Muriela w Sampdorii, co było by poważnym osłabieniem. Jedynie o co walczą to piłkarze Torino, żeby Belotti został królem strzelców i jest na to szansa, póki co prowadzi w tej klasyfikacji z dorobkiem 25 goli. W ekipie gospodarzy zabraknie jedynie L. De Silvestri i prawdopodobnie M. Benassi i J. Obi. W ekipie gości zabraknie A. Palombo, E. Viviano i prawdopodobnie właśnie wspomniany L. Muriel, J. Sala i E. Barreto. Dziś licze, że Torino wygra i obie drużyny strzelą gola. Powodzenia.

